Styczeń 2016

Zielona zupa z masłem ghee

Jak przyjemnie na żołądku! Cały ten tydzień działałam na pełnych obrotach. Treningów tyle na ile sił starczyło, z głową, ale starając się trzymać planu. Czasem bywa ciężko. Praca, stres, sesja, zamknięcie projektów i cała masa mniejszych spraw po drodze. Myślę, że jest nas wielu, którzy znają tą sytuację.

Wysiłek fizyczny to także swego rodzaju stres dla organizmu, a ten w niektórych przypadkach objawia się w postaci skurczonego żołądka i przemęczenia, które wychodzi za zwyczaj 2-3 dni później. Znam wielu sportowców i sama do takich należę, którzy po ciężkim wysiłku nie mają ochoty jeść do syta. Wolę po prostu iść spać!

Dzisiejszy przepis sprawdzi się także w fazie lekkiego osłabienia organizmu, uczucia, że przeziębienie nas dopada albo po prostu mamy potrzebę zjedzenia czegoś lekkiego, rozgrzewającego, co da zarówno poczucie sytości. Krem z warzyw z kurkumą i masłem ghee sprawdzi się idealnie.

image

Potrzebne:

– 150g kalafiora mrożonego

– 150g brokuła mrożonego

– 100g dyni (na szczęście zrobiłam zapasy na zimę)

– ząbek czosnku

– 1/2 łyżeczki kurkumy + odrobina pieprzu cayene

– odrobina soli himalajskiej, na wierzchu odrobina czarnuszki

– 1 łyżka masła ghee (polecam TO)

image

Wykonanie:

1. Warzywa wrzucić do wrzącej wody i ugotować.

2. Przełożyć warzywa do blendera, dodać przyprawy, pokrojony czosnek i masło.

3. Całość blendować na postać kremu i zjadać ze smakiem.

 

BURGER fit in style

image

Fit nie znaczy mało, bez smaku i zapachu, ale ZDROWO! Dla mnie najważniejszy jest fakt, że posiłek ten jest bez dodatku paskudnych tłuszczy trans, glutenu i cukru! Po mocnej treningowej niedzieli należy się solidne  doładowanie mocy. Wybierzcie opcję dla siebie, są dwie. Pierwsza to burger rybny, druga mięsny, jeśli ktoś preferuje wersję vege wystarczy, że zamiast mięsa wrzuci do środka więcej pieczonych warzyw. Jeśli wybierzecie wersję bez bułki, tak jak ta, powstanie opcja posiłku białkowo-tłuszczowego, który możecie zjeść także na śniadanie, którą osobiście bardzo polecam.

Potrzebne:

– duże pieczarki

– wybrane ryba (u mnie sandacz) lub mięso (wołowe mielone, z którego uformowałam płaskie kotleciki)

– dowolne przyprawy do smaku

– marchew, pomidor, burak, sałata, papryka, pomidor, ogórek kiszony

– sos: musztarda, miód, oliwa z oliwek, bazylia

image

Wykonanie:

1. Warzywa i mięso umyłam pod bieżącą wodą i ułożyłam na blaszce do pieczenia. Doprawiłam solą himalajską, kurkumą, słodką papryką i pieprzem cayene.

2. Piekłam w 180st przez 20min.

3. Sos: musztardę, miód, oliwę z oliwek, bazylię wymieszałam ze sobą w kubeczku.

3. Po wyjęciu jedzenia z piekarnika ułożyłam na pierwszej pieczarce kolejno: sałatę, warzywa, mięso, polałam sosem, przykryłam drugą pieczarką. Voila!

Ciasto bananowe z macą

image

Chlebek bananowy, ciasto bananowe, jak kto woli. Moja wersja jest czekoladowa, bo na taką mieli ochotę domownicy, ale nie dodając kakao otrzymacie chlebek tylko o smaku banana z posmakiem orzechowej macy. Propozycja podania zależy od Was, może być zjedzony sam, z dodatkiem dżemu, albo serka. My maczaliśmy chlebek z serku rabarbarowym :)

Potrzebne:

– 3 banany (dojrzałe jak najbardziej)

– 2 jajka

– 2 łyżki oleju kokosowego (mój ulubiony produkt to TEN)

– 20g macy w proszku (znajdziecie ją TU)

– 100g mąki kokosowej (ok. 1 szklanki)

– 1 szklanka wody lub wody połączonej z mlekiem kokosowym

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia bez glutenu

– opcjonalnie: kako (jeśli chcemy, by ciasto było czekoladowe)

image

image

Wykonanie:

1. Banany z połową szklanki wody zblendować.

2. Do bananów dodać rozbije jajka oraz olej kokosowy, blendować.

3. Powoli dodawać mąkę połączoną z macą i proszkiem do pieczenia (dodać też kako jeśli chcemy otrzymać czekoladowe ciasto). Wciąż mieszać. Dodawać powoli wody jeśli masa nie chce się kręcić.

4. Na wierzch można ułożyć dodatkowo kilka plasterków banana.

5. Piec przez 60min w piekarniku nagrzanym do 180st.

6. Wyjąć i pozostawić do ostudzenia chociaż na 2h.

Bardzo polecam zjeść po solidnym treningu jako uzupełnienie węglowodanów. Smakuje nieziemsko, a jak zwykle nie ma w nim cukru, laktozy i glutenu.

Omlet, banan, czekolada

image

Proste wykonanie, konkretny smak, duża dawka energii. Tym razem do białkowo-tłuszczowego posiłku dodaję trochę węglowodanów w postaci banan. Jeśli nie jesteśmy silnie insulinooporni, nie mamy większych problemów z poziomem cukru we krwi i dodatkowo trenujemy rano to z powodzeniem możemy zjeść takie śniadanie.

Potrzebne:

– 2 całe jajka

– miarka odżywki białkowej

– kakao lub karob (znajdziecie TU)

– cynamon

– 1 łyżeczka słonecznika

– 1 dojrzały banan

– olej kokosowy (mój ulubiony znajdziecie TU)

Wykonanie:

1. Jajka ubić na płynną masę i usmażyć na oleju kokosowym w formie omleta.

2. Odżywkę białkową + 3/4 banan i kakao zblendować. Wyszła polewa do omleta.

3. Słonecznik posypać cynamonem i lekko podprażyć na patelni.

4. Układanka: omlet polewamy polewą z odżywki, na to układamy słonecznik w cynamonie i dodajemy niewykorzystaną wcześniej 1/4 banana.

image

To jest na prawdę słodko i zdrowo pyszne!

JELITA cz. I

z9236795Q

Na początek kilka słów teorii. Przyjdzie czas na ciekawostki, ale najpierw musimy sobie uzmysłowić jak to w środku wszystko wygląda. Większości z nas jelita kojarzą się z długimi, obrzydliwymi „bebechami”, które się poruszają i mielą wszystko co do nich wpadnie. Mielić może i mielą, ale są BARDZO uporządkowanym i stworzonym do robienia porządku narządem.

Jelito cienkie:
– ma długość 5-6 m
– składa się z dwunastnicy, jelita czczego i jelita krętego
– jego charakterystyczna cecha to obecność w błonie śluzowej fałdów okrężnych i osadzonych na nich kosmków jelitowych, które są odpowiedzialne za rozkład pokarmów, trawienie i wchłanianie.

JELITO CIENKIE jest jak szklana rurka, gładka i lśniąca. Porządek z dostarczanym pokarmem odbywa się tu bardzo szybko. Są ukierunkowane na bardzo szybkie sprzątanie po posiłku co owocuje dostarczeniem nam z niego energii. Czy wiecie, że pod mikroskopem kosmki jelitowe mają bardzo podobną strukturę do struktury aksamitu? Szokujące! Wiem! Zdajmy sobie więc sprawę z tego, jak delikatne i szlachetne są nasze „bebechy”.

Jelito grube:
– rozpoczyna się jelitem ślepym, następnie kierujemy się w dół do wyrostka robaczkowego. Dalej jelitem ślepym przechodzimy w dalszą część jelita grubego zwanego okrężnicą.
– to tu następuje zagęszczanie się wody w połączeniu z innymi składnikami odżywczymi, przez co treść pokarmowa  tworzy kał, z którym wydalamy toksyny, resztki niestrawionych pokarmów i hormonów
– odbywają się tutaj także procesy fermentacyjne (bardzo dobrze znają je osoby mające kłopotu z SIBO)

JELITO GRUBE okala niczym ramka jelito cienkie. Służy mu dzięki temu za ochronę, ale nie tylko. To tu odbywa się pozostała część wchłaniania, tu bytują wszelkie bakterie, które odpowiadają za dobre rozkładanie resztki pokarmów. Tu tworzy się kał, dzięki któremu naturalnie, każdego dnia detoksykujemy swój organizm.

images

FLORA BAKTERYJNA

UWAGA: 1 antybiotyk = probiotyk do końca życia?!

Mówi się, że jeśli choć raz przyjmowaliśmy w życiu antybiotyk to nigdy już nie odbudujemy flory jelitowej jaką mieliśmy przed jego stosowaniem. Dlatego tak ważne jest, by UNIKAĆ ANTYBIOTYKÓW JEŚLI TO TYLKO MOŻLIWE, a jeśli już je przyjmujemy to dołączyć do tego PROBIOTYKI!

„Antybiotyk oznacza anty – życie, a probiotyk pro – życie. ” Same nazwy wskazują już na to, jak ważną funkcję pełnią w nas jelita i ich flora bakteryjna. Nie bez powodu waży ona średnio około 2kg.

Jeśli flora bakteryjna jelit jest nieprawidłowa występują problemy z innymi systemami w naszym organizmie. Traci na tym nie tylko system trawiennym, ale także odpornościowy, zahwiana jest równowagą hormonalna. Co więcej pojawiają się problemy z depresją, wagą czy stanem skóry.

Dobra dieta to podstawa dla wytwarzania się pozytywnych kultur bakterii w naszych jelitach. To ona jest dla nich pożywką.

Gdzie naturalne występują dobre bakterie?

– Przede wszystkim w kiszonkach, a także sokach z kiszonek (kiszonki = warzywo, woda, sól, przyprawy, nic więcej).

– Kefiry i jogurty. Tu jednak należy zwrócić uwagę na fakt, że żywe kultury bakterii rozkładają cukier, więc jeśli w składzie jogurtu z żywymi kulturami bakterii jest cukier to dziękujemy za ten produkt, bo świadczy to o tym, że co? Że bakterie nie działają, bo cukru w nim nie rozkładają. Można sobie takie jogurty zrobić samodzielnie w domu, nie kosztuje to dużo,a szczepy dostaniecie w aptece.

– Szczepy, produkty, które kupicie w aptece. Oczywiście jest ich cała masa i tu polecam nie oszczędzać. Im lepszej jakości produkty tym efektywniejszy rezultat przynoszą. Nie ukrywam, że te, które przechowujemy w lodówce zdały najlepszy egzamin w moim przypadku. Polecam jednak wykonać skan jelita i indywidualnie dobrać dla siebie probio i prebiotyko terapię. (ja zrobiłam badanie TU).

30beeea9b2b714a592dad3211187bbd1

Jakie objawy wskazują na to, że z florą bakteryjną jest coś nie tak?

Do njaczęstszych należą biegunki, zaparcia, wzdęcia, zgaga, niestrawność, bóle głowy, migreny,
problemy z pamięcią i koncentracją, stałe uczucie zmęczenia, kłopoty ze snem, bóle brzucha i podbrzusza, nieustający katar, uczucie przeciążonych stawów mimo małej aktywności,
bardzo bolesne miesiączki i przewlekły, długi PMS.
Kłopoty ze skórą, swędzenie skóry, krostki na rękach i przedramionach, wysypki na buzi, łamiące się paznokcie i włosy, trądzik, łuszczyca.

Stany lękowe, depresja, niechęć do wyjścia z domu, spadek libido,
choroby autoimmunologiczne.

Zespół Jelita Drażliwego, choroba Leśniowskiego Crona, wrzody, hemoroidy,
celiakia, nietolerancje pokarmowe.

Z mojego doświadczenia

Jeśli większość z tych objawów pojawia się u Was, polecam niezwłocznie zainteresować się doprowadzeniem jelit i flory bakteryjnej do porządku. Nie jest to łatwa sprawa, w moim przypadku trwało to trochę czasu, ale rezultaty są pozytywne, nie do opisania słowami.

Po wykonaniu nadań w VitaImmun, przyjęciu odpowiedniego leczenia i wprowadzenia diety ustąpiła większość objawów, a ja odzyskałam chęć i siłę do życia i trenowania! W przypadku osób aktywnych dochodzi dodatkowa frustracja z powodu tego, że nie mogą wyjść na trening, bo „boli je brzuch” albo czują dyskomfort w układzie pokarmowym.

Wzdęcia, gazy, zaparcia, paskudny nastrój, płacz i lament na temat tego, że jem zdrowo, trenuję, a efektów w ciele i na ciele brak doprowadziły mnie do tego, że temat stał się z koszmaru moim konikiem. Szkolenia na temat jelit, dietetyki i dietoterapii odbyte u MedFood, VitaImmun, Mauricz.com pozwoliła mi poszerzyć wiadomości i rozwijać się w tym kierunku.

Aktualnie pracuję z osobami, które mają podobne kłopoty i bardzo ładnie sobie z nimi radzimy. Wszystko da się ogarnąć, wymaga to CZASU, ZAANGAŻOWANIA i CIERPLIWOŚCI, ale bez tego nie pójdzie.

ZUPA MOCY

12509606_10204352402368761_3217459388523981676_n

Dzisiaj przedstawiam Wam przepis, który powinien zagościć w każdym domu na stałe. Każdy zna jego smak i zapach, ale może nie do końca znane są nam jego korzystne właściwości zdrowotne. ROSÓŁ. Najczęściej przygotowujemy tę zupę „na niedzielę” bądź kiedy jesteśmy przeziębieni, jakoby miał nas uzdrowić (bo babcia mówiła). Jaki ma to związek z moim ulubionym tematem zdrowych jelit? Ogromny. Rosół, nazywany przez niektórych zupą mocy, to płyn, który wspaniale wpływa na regenerację jelit. Nasza odporność wywodzi się z jelit, nasze samopoczucie zależy od stanu naszych jelit. Regularne picie tej zupy przyczynia się do polepszenia ich pracy.

Potrzebne:

– kości wołowe i indycze, ale oczywiście możecie dodać także inne lub dorzucić cały kawałek mięsa

– 2 łyżki octu jabłkowego (użyłam ten )

– włoszczyzna (marchew, seler, por, pietruszka z natką)

– kurkuma, liść laurowy, ziele angielskie i sól himalajska

Wykonanie:

1. Warzywa umyć, pokroić, a mięso podzielić na kawałki, by mieściło się w garze. Wszystko zalać wodą, doprawić przyprawami.
2. Gotować jak najdłużej na minimalnym ogniu (od 4 do nawet 70h).

12400913_10204352401928750_6506090666633723767_n

Co daje zupa mocy?
1. Pomaga regenerować układ trawienny. Wspomaga proces trawienia i wchłaniania pokarmu w jelitach.
2. Wspiera układ odpornościowy. Nie bez powodu mówi się, że na przeziębienie magicznie działa gorący rosół.
3. Jest bogactwem kolagenu, który wpływa na odbudowę i wzmocnienie stawów, ale także poprawia wygląd włosów, skóry, paznokci.
4. Wspomaga regeneracje jelit i proces uszczelnienia jelita. Odpowiednik glutaminy w zupie!
5. Rozgrzewa, dobrze działa na pracę układu nerwowego. Polecany sportowcom.

Można go użyć jako bazy do innych zup czy koktajli, ale także wypijać na ciepło po przygotowaniu lub zamrozić i pozostawić jako składnik na inną okazję.

KONKURS

535040_10204332966602879_8372688483293126587_n

Wraz z początkiem roku większość z nas postanawia wziąć się za poprawę swojej formy fizycznej. Część z nas kupiła już może karnety na siłownię, a część wciąż zastanawia się co można zrobić bez wyjścia z domu. Wraz z Lidl Polska mam dla Was konkurs, a w nim do wygrania nagrody w postaci sprzętu fitness, który doposaży domowe siłownie i tym samym wspomoże treningowe postanowienia noworoczne.

Hasło konkursowe:

„PODAJ SWOJE SPOSOBY NA AKTYWNY POCZĄTEK ROKU”

Zasady:

1. Pod postem konkursowym na Facebooku wklej zdjęcie przedstawiające Twoją codzienną aktywność.

2. Do zdjęcia dołącz trzy zdaniowy opis, w którym przedstawisz swoje sposoby na aktywny początek roku.

3. Zaproś znajomych do wsparcia Twojego  konkursowego zdjęcia lajkami.

4. 4 zdjęcia z największą ilością polubień zostaną nagrodzone ZESTAWAMI przyrządów do ćwiczeń z najnowszej kolekcji Lidla, którą znajdziecie TU.

* Konkurs trwa do poniedziałku 11.01 do północy. Wyniki konkursu ogłosimy we wtorek.

12511891_10204332965842860_640738110_n

SZARLOTKA z kruszonką kokosową

image

Szarlotka. Sam dźwięk tego słodkiego słowa powoduje, że rozszerza mi się uśmiech na buzi. Jeśli wybieram kawałek ciasta to zazwyczaj ma ono bardzo prosty, ale konkretny smak. Nie lubię tortów o smaku kilkudziesięciu dżemów i kremów. Szarlotka spełnia gusta mojego podniebienia perfekcyjnie.

Piekłam już kilka wersji szarlotki bez glutenu, ale mimo wszystko znajdował się tam nabiał, którego mi nie wolno. Aktualnie wykluczyłam też z diety białka jaj, a poprzednie wersje je zawierały. Dziś mój szarlotkowy hit, bez glutenu, nabaiału, cukru, jajek i innych alergenów. Pyszna, słodka, na kruchym cieście!

Potrzebne:

– 1 szklanka mąki gryczanej

– 1 garść mąki kokosowej

– 150g masła klarowanego (ja użyłam tego)

– 2 łyżki oleju kokosowego

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia bez glutenu

– 1/2 łyżeczki stewii (najlepszą znalazłam TU)

– 1/2 szklanki wiórków kokosowych

– 3 średnie jabłka

– cynamon (według uznania, ja sporo użyłam)

imageimage

Wykonanie:

1. 100g masła, łyżkę oleju kokosowego, mąkę, stewię, proszek dopieczenia, połączyłam w misce i wyrobiłam ciasto. Odstawiłam do lodówki na chwilę.

2. Jabłka pocięłam w plasterki, zasypałam cynamonem, dobrze wymieszałam i odstawiłam na chwilę.

3. Ciasto rozwałkowałam i wyłożyłam nim blaszkę. Wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 180st. na 7 minut.

4. W tym czasie zrobiłam KRUSZONKĘ: 50g masła zasypałam garścią mąki gryczanej, odrobiną proszku do pieczenia, stewii i wiórkami kokosowymi. Palcami formowałam w tej mieszance „kluseczki”.

5. Wyjęłam na chwilę ciasto, posypałam jego środek mąką kokosową, by wciągnęła sok z jabłek. Kolejno ułożyłam jabłka i obsypałam kruszonką.

6. Całość piekłam około 35min w 180st.

 image

MUSICIE JEJ SPRÓBOWAĆ! :)

TABATA – TRENING

image

TABATA, to czterominutowy, bardzo intensywny trening interwałowy.

Zasada:

– 20 sekund wykonujesz ćwiczenie na maxa po czym 10 sekund odpoczywasz. Całość powtarzasz 8 razy.

image

Wykonanie:

– podstawa jest taka, by dawać z siebie MAXA

– nie zaleca się wykonywanie tabaty na czczo ani bezpośrednio po posiłku

– można wykonać ją po treningu siłowym, jako wykończenie treningu

– nie wykonujemy go codziennie, wystarczy 3 razy w tygodniu

Zalety:

– najważniejsza jest taka, że spalasz bardzo intensywnie tkankę tłuszczową mimo krótkiego treningu. Do 48h po jego wykonaniu wciąż zachodzi proces spalania kwasów tłuszczowych

– poprawia zarówno wydolność tlenową jak i beztlenową

– podkręca metabolizm

– bezpieczny dla osób z problemami tarczycy, którym nie zaleca się treningów trwających bardzo długo

Przykład tabaty:

1. Przysiad szeroki z wyskokiem

2. Pajace

3. Burpee

4. Bieg bokserski

* całość powtórz x 2

image

Kto podejmuje wyzwanie?

10 TOP kuchennych produktów

image

Zdaję sobie sprawę z tego, że aktualnie jesteśmy zarzucani ogromną ilością informacji na temat zdrowego odżywiania i polecanych produktów, by takim pozostało. Osobiście kieruję się PROSTOTĄ w odżywianiu. Stawiam na świeże produkty, dietę rozdzielną i zwracam uwagę na to, by w jednym posiłku nie łączyć ze sobą kilkunastu składników, bo to utrudnia trawienie.

Podstawą mojej piramidy żywieniowej są: mięso, jajka, zdrowe tluszcze, świeże warzywa i owoce. W umiarkowanej ilości bezglutenowe źródła węglowodanów. Jestem na co dzień aktywna, mam mało czasu na gotowanie, ale z drugiej strony bardzo lubię gotować, a jeszcze bardziej dbać o to, co ląduje na talerzu.

Oprócz tych podstawowych, istnieją produkty, które wykorzystuję w kuchni i o tym jest dzisiejszy wpis.

1. Olej kokosowy

Jego zastosowanie jest bardzo szerokie, a właściwości zasługują na osobny post. Ja wykorzystuję go głównie do:

– kawy kuloodpornej: (pisałam o niej TU)

– smażenia: ponieważ jest jednym z tłuszczy, który podczas tego procesu nie przekształca się w toksyczne tłuszcze trans

– wypieków: gdyż nie zachodzi negatywna reakcja między tłuszczem kokosowym, a wysoką temperaturą. Dodaję je do ciasta, by uzyskać kruchość lub przygotowuję na jego bazie polewę czekoladową.

image

2. Mleko kokosowe

– koktajle: dzięki temu są sycące, a konsystencja i smak koktajlu lepsze

– desery:  gotuję na bazie mleka kokosowego budyń lub zalewam nim nasiona chia. Dzięki temu są tłustsze, smakują lepiej i sycą

–  zupy: głównie gęste zupy krem lub tajskie zupy z owocami morza

– nadzienie: do którego wykorzystuję śmietankę z mleka koko. Po zblendowaniu bardzo prosto można uzyskać bazę do kremów (przepis na ciasteczka OREO z kremem).

image

3. Ghee

– smażenie i pieczenie: podobnie jak olej kokosowy nie wchodzi w złośliwą reakcję z wysoką temperaturą (przepis na stek z masłem ghee).

– polewa do warzyw i mięs: tłuszcz jest translatorem smaku więc dodaję kawałek masła ghee na ugotowane warzywa czy mięso, by dodać im soczystości i maślanego smaku

– kruszonka: bez niej nie wyobrażam sobie szarlotki. Ponieważ nie używam zwykłego masła, ghee stanowi za bazę do kruszonki.

image

4. Chia

– desery: mój ulubiony pudding z chia, do którego mogę dodać owoce, kakao, bakalie, dodatki na jakie mam w danym momencie ochotę. Często zabieram go ze sobą na drugie śniadanie.

– jajko: osoby, które nie tolerują jaj, mogą użyć chia jako substytut jaj przy wypiekach.

image

5. Karob lub kakao naturalne

– polewy, desery, wypieki: to one nadają potrawą czekoladowy smak i kolor.

image

6. Maca

– koktajle: szczególnie te okołotreningowe, które dodają mi energii i świetnie wpływają na regeneracje po wykonanym wysiłku fizycznym. Przepis na taki koktajl z macą znajdziecie (TU).

image

7. Ocet jabłkowy:

– trawienie: idealnie zakwasza żołądek (TU pisałam o zakwaszeniu żołądka), co jest podstawą dobrego trawienia. Wypijam go głównie przed głównym posiłkami i potrawami mięsnymi.

– sosy: dodany do sałatki, zmieszany z musztardą i miodem będzie stanowił za pyszny sos, a zarazem spełni funkcje polepszacza trawienia

voelkel-ocet-jablkowy-bio-750-ml

8. Mąka: kokosowa, gryczana, kasztanowa

– wypieki: są to produkty bezglutenowe dlatego stanowią mi za zamiennik białej mąki. Głównie wykorzystuję je do zrobienia ciasta, naleśników, ciasteczek czy słonego ciasta na pierogi.

Przepis placuszki kokosowe i kilka słów o mące kokosowej znajdziecie TU.

Po przepis na naleśniki gryczane z czekoladowym jabłkiem odsyłam Was TU.

image

9. Stewia 100% lub miód

– słodzenie: zastosowanie jest bardzo szerokie. Wykorzystuję te produkty wtedy, gdy chcę uzyskać słodki smak dla konkretnego dania.

Należy zwrócić uwagę na to, by Stewia była 100%. Przy miodzie też sprawdźmy pochodzenie, by był naturalny.

10. Przyprawy

Bazuję na ziołowych, jeśli mam okazję to świeżych. Najwięcej wykorzystuję: mięty, tymianku, kurkumy, bazylii, oregano, ziół prowansalskich, czarnuszki, cynamonu, wanilii. Używam także agaru, proszku do pieczenia czy sody.

– przyprawianie: podobnie jak słodziki wykorzystuję je w zależności od tego jaką potrawę przygotowuję. Często wykorzystuję mieszanki, które poprawiają nie tylko smak ale również trawienie.

image

 imageOczywiście nie są to jedyne produktu jakich używam, ale z pewnością są tymi, które zawsze znajdziecie w moich kuchennych szafkach. Jeśli chodzi o miejsca, w których robię zakupy to najczęściej jest to Hala Mirowska, sklepy ze zdrową żywnością, ale w większość bardzo łatwo, najtaniej i najwygodniej zaopatruję się przez Internet. Polecam Wam zajrzeć TU.

Mam nadzieję, że wpis Wam się spodoba i będzie pomocny w układaniu planów żywieniowych. Najważniejsze, by produkty były: Z DOBRYM SKŁADEM, BEZ KONSERWANTÓW i SZTUCZNYCH DODATKÓW.

Strona 1 z 212