zdrowe wypieki

PLACUSZKI DYNIOWE

Jesień to moja ulubiona pora roku. Na bazarkach wciąż dominują kolorowe warzywa i owoce, które za chwilę pozwolą nam się zamknąć w słoikach, a jeszcze przypominają o lecie. W tym roku cukinię zamykam w przetworach, a moje kupki smakowe zdominowane zostały przez dynię.

Dziś szybki przepis na placuszki, które można podać w wersji wytrawnej bądź słodkiej dodając jedynie cynamon i ksylitol jako posypka. Na pewno uprzyjemnią chłodniejsze jesienne wieczory po długim leśnym spacerze.

Przy okazji kupiłam sobie Wojtka tymi dyniowymi wypiekami. Mega mu smakują. Frytki dyniowe bardzo mu smakują, ciacho wywołuje mega uśmiech, a dopiero zaczynamy jesienne eksperymenty kuchenne. Ponieważ równowaga z dobrym związku być musi to idziemy na układ, ja gotuję, a on zajmuje się czyszczeniem rowerów po jesiennym hasaniu na świeżym powietrzu. Zdjęcie a la przyczajony tygrys, za placki podpisał możliwość dodania zdjęcia z jego kształtną figurą w zestawieniu z iście kształtną panią dynią :)

Potrzebne:

2 jaja
1 szklanka puree z ugotowanej i wystudzonej wcześniej dyni
2 łyżki mąki kokosowej
1 łyżeczka ksylitolu
szczypta soli himalajskiej
szczypta cynamonu

Wykonanie:

1. Dynię ugotować i rozbić widelcem na postać puree, wystudzić.
2. Jaja ubić na płynną masę, dodać puree z dyni, przesiać mąkę, sól i ksylitol. Wymieszać.
3. Smażyć na rozgrzanej patelni z odrobina oleju kokosowego pod przykryciem.
4. Przed podaniem posypać cynamonem.

KRUCHE CIASTO Z KREMEM CZEKOLADOWYM

Typowa niedziela, trening, a później musiałam coś upichcić. W zamrażarce została połowa ciasta na kruche ciasteczka, które piekłam na walentynki (z TEGO przepisu) i postanowiłam nie kombinować z innym spodem na ciasto, a wykorzystać to co już mam. Przepis jak zwykle banalny, a ciasto jak zwykle wciągnięte przez biegowych łasuchów w jednym rozdaniu :)

Potrzebne:

spód:

70g masła klarowanego

50g mąki jaglanej

1 jajko

1 łyżka cukru kokosowe

 krem:

1 duży batat

1 banan

2  łyżki kakao naturalnego lub karobu

1 miarka odżywki białkowej

1 łyżka wiórków, 1/2 łyżeczka woli himalajskiej

Wykonanie:

 spód:

  1. Masło zostaw na blacie na 2h przed wyrobieniem ciasta.
  2. Pokrój masło na kawałki, przesiej mąkę, cukier, wbija jajko i wyrób ciasto.
  3. Schowaj ciasto do lodówki na 30min.
  4. Rozwałkuj ciasto i ułóż je w okrągłej foremce. Uformuj do brzegów.
  5. Piecz ciasto 15min w 180t.

 krem:

  1. Batat ugotuj do miękkości.
  2. Zblenduj: ugotowanego batata, banana, kakao, odżywkę.
  3. Po 15min pieczenia ciasta wlej do środka masę czekoladową. Posyp wiórkami i solą himalajską i zapiecz jeszcze 25min w 180st.
  4. Pozostaw do ostygnięcia.

Dajcie znać jak wyszło, bo jestem bardzo ciekawa. Osobiście lubię w niedzielę usiąść leniwie na kanapie, wyciszyć umysł po całym tygodniu obowiązków, wyzwań i działań. Dobra książka, kawałek ciacha, trochę uśmiechu do samego siebie. Relaks z zamkniętymi powiekami, jeśli się uda skierowanymi do promieni słonecznych. Wtedy przychodzi do głowy masa pomysłów i przekonuję się, że nie ma takiego smaku, którego nie zamknę w zdrowym wypieku. Nie warto więc szperać między sklepowymi półkami w poszukiwaniu czegoś „z względnie czystym składem” kiedy w domu w pół godziny można zrobić takie cuda. Moi podopieczni znowu będą szczęśliwi na nowości w diecie.

CIASTO CZEKOLADOWE

image

Dziś długi wstęp jest zbędny. Zdjęcie wystarczająco pobudza kubki smakowe i zachęca do zabrania się za przepis.
Gotuję, kiedy coś mnie gryzie, kiedy mam wspaniały humor, gorszy humor bądź chce coś przemyśleć. Dziś czekolada uderzyła mi do głowy po tym co zaobserwowałam na ulicach w centrum Warszawy. Zdaję sobie sprawę z tego, że żyjemy w turbo biegu. OK, ale to nie zwalnia nas z obowiązku dbania o siebie! Przecież warunkiem do działania jest zdrowie! Większość mijanych osób przebiegała mi przed nosem z batonem czy drożdżówką w ręku. Zapychacz i wio! Serio? Ja dziękuję, postoję.

Przeraża mnie ten widok, bo wciskamy w siebie tanie przekąski, które nie wniosą nic dobrego do naszego jadłospisu, a wręcz przeciwnie zasyfią nasze jelita i wpłyną jedynie negatywnie na gospodarkę cukrową!

image

Ja też lubię złapać coś słodkiego, ale nie jest to pierwszy lepszy baton z marketu. Wykonanie ciacha, które mogę zjadać po kawałku przez tydzień w wykonaniu kosztowało mnie jedynie 30min. W przeliczeniu na sklepowe batony kosztowało tyle co 3 sztuki. Jeśli zaś chodzi o przelicznik na zdrowie to przebiło skalę!
Zakasajcie rękawy, a zdążycie wstawić CZEKOLADOWCA do piekarnika podczas trwania reklam  ?

Potrzebne:
2 jaja
2 banany
4 łyżki mąki kokosowej + 4 łyżki mąki gryczanej
1 miarka odżywki białkowej (można pominąć)
100ml mleka migdałowego (może być woda mineralna lekko gazowana)
1 czubata łyżka kakao
1 czubata łyżka ksylitolu
– 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia bez glutenu

Wykonanie:
1. Jajka ubij z dodatkiem ksylitolu na lekko puszystą konsystencję.
2. Mąki, proszek do pieczenia, kakao połącz ze sobą i powoli dodaj do jajek. Całość wymieszaj.
3. Banany zblenduj i połącz z resztą.
4. Formę sylikonową wyłóż papierem do pieczenia albo posmaruj odrobiną oleju kokosowego (ja zawsze wybieram drugą opcję).
5. Wstaw formę do nagrzanego do 180st piekarnika na 35min (ja piekę do suchego patyczka).

image

Gotowe! Wszystkiego ZDROWEGO słodkiego ?