przepis

Śniadania białkowo-tłuszczowe

Jestem ogromnym zwolennikiem śniadań białkowo-tłuszczowych w przypadku osób, które nie wykonują rano treningów, ciężkich prac fizycznych bądź mają problemy z chorobami autoimmunologicznymi czy zaburzeniami gospodarki cukrowej. Dla tych, którzy od rana czują się zestresowani i głodni już 2h po zjedzeniu tradycyjnej owsianki.

O tym poczytacie w najbliższym poście, a dziś z uwagi na moich podopiecznych wrzucam kilka pomysłów na śniadania BT.

KABANOSKI DROBIOWE Z WARZYWAMI i AWOKADO

Przepis: 

1. Nastaw w garnku wodę i zagotuj. Dodaj do niej kabanosy drobiowe i gotuj pod przykryciem.

2. Awokado i warzywa pokrój w kostkę. Przypraw solą, pieprzem i polej łyżeczką oliw.

JAJA SADZONE NA MAŚLE KLAROWANYM 

Przepis: 

1. Łyżeczkę masła klarowanego dodaj na patelnię i poczekaj aż się rozpuści.

2. Zmniejsz ogień i wbij jaja na masło. Smaż pod przykryciem do ścięcia się białka. Pozostaw płynne żółtko, takie jest najzdrowsze i zostaje w nim najwięcej wartości odżywczych.

3. Podawaj z porcją świeżych warzyw ułożonych na miksie sałat.

KIEŁBASKI BAWARSKIE Z DUSZONĄ CEBULĄ

 

Przepis:

1. Łyżeczkę masła klarowanego dodaj na patelnię i poczekaj aż się rozpuści.

2. Cebulę pokrój w piórka i dodaj do masła. Duś do miękkości pod przykryciem.

2. Kiełbaski lekko natnij z obu stron. Dodaj do cebuli i trzymaj pod przykryciem aż będą miękkie.

3. Podawaj z ulubionymi warzywami, np. pomidor malinowy z solą himalajską.

 Starajcie się, by Wasza dieta była różnorodna! Rotujcie produkty, smaki. Bawcie się kolorami na talerzu. Człowiek zjada na prawdę WSZYSTKIMI zmysłami ?

 

CIASTO CZEKOLADOWE

image

Dziś długi wstęp jest zbędny. Zdjęcie wystarczająco pobudza kubki smakowe i zachęca do zabrania się za przepis.
Gotuję, kiedy coś mnie gryzie, kiedy mam wspaniały humor, gorszy humor bądź chce coś przemyśleć. Dziś czekolada uderzyła mi do głowy po tym co zaobserwowałam na ulicach w centrum Warszawy. Zdaję sobie sprawę z tego, że żyjemy w turbo biegu. OK, ale to nie zwalnia nas z obowiązku dbania o siebie! Przecież warunkiem do działania jest zdrowie! Większość mijanych osób przebiegała mi przed nosem z batonem czy drożdżówką w ręku. Zapychacz i wio! Serio? Ja dziękuję, postoję.

Przeraża mnie ten widok, bo wciskamy w siebie tanie przekąski, które nie wniosą nic dobrego do naszego jadłospisu, a wręcz przeciwnie zasyfią nasze jelita i wpłyną jedynie negatywnie na gospodarkę cukrową!

image

Ja też lubię złapać coś słodkiego, ale nie jest to pierwszy lepszy baton z marketu. Wykonanie ciacha, które mogę zjadać po kawałku przez tydzień w wykonaniu kosztowało mnie jedynie 30min. W przeliczeniu na sklepowe batony kosztowało tyle co 3 sztuki. Jeśli zaś chodzi o przelicznik na zdrowie to przebiło skalę!
Zakasajcie rękawy, a zdążycie wstawić CZEKOLADOWCA do piekarnika podczas trwania reklam  ?

Potrzebne:
2 jaja
2 banany
4 łyżki mąki kokosowej + 4 łyżki mąki gryczanej
1 miarka odżywki białkowej (można pominąć)
100ml mleka migdałowego (może być woda mineralna lekko gazowana)
1 czubata łyżka kakao
1 czubata łyżka ksylitolu
– 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia bez glutenu

Wykonanie:
1. Jajka ubij z dodatkiem ksylitolu na lekko puszystą konsystencję.
2. Mąki, proszek do pieczenia, kakao połącz ze sobą i powoli dodaj do jajek. Całość wymieszaj.
3. Banany zblenduj i połącz z resztą.
4. Formę sylikonową wyłóż papierem do pieczenia albo posmaruj odrobiną oleju kokosowego (ja zawsze wybieram drugą opcję).
5. Wstaw formę do nagrzanego do 180st piekarnika na 35min (ja piekę do suchego patyczka).

image

Gotowe! Wszystkiego ZDROWEGO słodkiego ?

Koktajl mocy po treningu

image

Po treningu nie ma mowy o odpuszczeniu posiłku!!!

Jest to najważniejszy moment, w którym należy odbudować stracone podczas wysiłku pokłady energii oraz zachować ciężko wypracowaną siłę i strukturę mięśni. Nie ma znaczenia, czy trening skończył się o 8 rano, czy o 21 wieczorem, POSIŁEK po nim to rzecz święta! Organizm w czasie ćwiczeń znajduje się w sytuacji stresowej (tak, trening to stres), a wiemy, że to wiąże się z produkcją kortyzolu, czyli hormonu stresu, którego należy unikać. Niwelujemy go miedzy innymi dobrą regeneracją. Najlepszy moment na spożycie posiłku po treningu to między 15-60min od jego zakończenia.

Często, zwłaszcza po intensywnym wysiłku, nasz żołądek jest skurczony przez co niechętnie sięgamy po pudełko z zawartością do gryzienia i przeżuwania. Poza tym chcemy, by regeneracja odbyła się jak najszybciej, a energia dotarła bezpośrednio do mięśnia, dlatego świetną po treningówką jest pokarm w płynnej postaci. Dziś dzielę się przepisem na jeden z moich ulubionych koktajli po treningu.

Maca, zapewne wielu z Was o nią zapyta. Produkt ten pod względem właściwości jest kuzynem żeń szenia i imbiru. Jak wiemy, oba te składniki odpowiadają za dodanie mocy, wzmocnienie odporności i poprawy pamięci. Maca wykazuje dokładnie takie właściwości, dodaje energii, usprawnia koncentracje, pamięć i pobudza do działania.

Podaję Wam link do miejsca, w którym zamówiłam produkt TU ZNAJDZIESZ MACĘ.

 image

Potrzebne:

– 1 banan

– 3 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej

– 1/2 awokado

– 1 szklanka wody (można dodać też wodę kokosową)

– 1 łyżka sproszkowanego korzenia macy

– 1 łyżka naturalnego kakao lub kaRobu

– 1 żółtko jaja

Wykonanie:

Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy.

Kaszę jaglaną zostawiamy dzień wcześniej na całą noc do namoczenia, by pozbyć się z niej kwasu fitynowego. Rano ją gotujemy i zostawiamy do ostudzenia. (Można przygotować sobie większą ilość kaszy i zamknąć w pojemniczku, chować w lodówce).

 Smacznego! Oby poszło w mięśnie!

Amarantusowe ciasto z jabłkiem i żurawiną

 imageDziś niedziela, do kawy przydałoby się coś słodkiego. Nie jestem ogromnym fanem ciast, ale czasem mam na nie ochotę.  Zostałam zaproszona w gości, więc w ramach podziękowania postanowiłam zabrać ze sobą coś słodkiego dla domowników. Ciężko jest w zwykłym sklepie czy piekarni osiedlowej kupić wypieki bez glutenu i laktozy na zawołanie, muszę sobie z tym radzić więc voila!

AMARANTUSOWE CIASTO Z JABŁKIEM I ŻURAWINĄ

imagePotrzebne:

1 szklanka ziaren amarantusa

2 szklanki wody

1 szklanka mleka (użyłam kokosowe)

1 szklanka mąki (kokosowa)

2 łyżki oleju kokosowego

1 banan

3 jajka

1  łyżka miodu

2 średnie jabłka

garść żurawiny

imageWykonanie:

1. Ziarna amarantusa ugotuj w dwóch szklankach wody. Odstaw, by się ostudził.

image2. W misce rozgnieć widelcem banana, dodaj do niego mąkę, jajka, olej kokosowy i mleko. Całość dokładnie wymieszaj na gładką masę.

3. Do sporządzonej powyżej masy przełóż ostudzony amarantus i ponownie wszystko ze sobą wymieszaj.

4. Przelej ciasto do formy.

image5. Jabłka obierz i pokrój w kostkę. Wymieszaj z żurawiną.

6. Zanurz jabłka i żurawinę na wierzchu ciasta, nie wbijaj owoców do środka, ale pozwól, by masa je przykryła.

image7. Piecz 45min w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni.

image

 Po wyjęciu ciasta z piekarnika proponuję odstawić je na co najmniej godzinę. Środek zetnie się bardziej po wystudzeniu. Im dłużej postoi tym będzie lepsze. Jest bardzo proste zarówno w wykonaniu, jak i pod względem smakowym, ale zachwyci. Jeśli lubicie cynamon, polecam dodać go przy podaniu, świetnie połączy się ze smakiem jabłka i żurawiny. Oczywiście kubek gorącej kawy lub herbaty dopełni całości i odpłyniemy na chwilę ze smakiem!image

 Miłej niedzieli!

Kontuzję przetrwam z kombinacjami w kuchni

image

Nie jestem przyzwyczajona do robienia „nic”, moja głowa stale pełna pomysłów, a nogi przebierają w miejscu w tęsknocie za ruchem! Kontuzjo znikaj. Jestem pełna podziwu dla samej siebie, jak cierpliwie znoszę siedzenie w domu. Ostatnim razem wyłam jak mały wilczek do księżyca, zasmucona brakiem ruchu. Żeby szybciej minął ten mało aktywny czas trenuję chociaż zdrowe przepisy w kuchni. I tak powstały dziś po rehabilitacji udałam się do sklepu, gdzie uśmiechem, dosłownie, przywitały mnie piękne dynie. Nie mogłam się oprzeć ich wdziękom i tak powstały naleśniki z nadzieniem dyniowo-jabłkowym i cynamonem.

Zapraszam!

image

POTRZEBNE:

1 jajko, 2 białka jaj (w wersji wegańskiej 3 łyżki siemienia lnianego z wodą)

1 czubata łyżka odżywki białkowej (można użyć jakiejkolwiek mąki zamiast odżywki)

2 łyżki wody gazowanej

1 1/2 kubka pokrojonej dyni

1 małe jabłko

1 średnia marchewka

2 łyżeczki cynamonu (opcjonalnie trochę startego imbiru)


WYKONANIE:

1. Jajka ubij widelcem, dodaj do nich wodę gazowaną i odżywkę białkową (mąkę). Wszystko miksuj na gładką masę.

2. Uprzednio wymieszaną masę wlewaj na patelnię lekko posmarowaną kropelką oleju rzepakowego. Smaż z obu stron.

image

3. Dynię, jabłko, marchewkę pokrój w kawałki i gotuj ok. 10min.

image

4. Ugotowane warzywa i owoce blenduj na gładką masę, dodaj do niej cynamon (i imbir).

image

5. Usmażony placek naleśnikowy ułóż na talerzu i posmaruj masą dyniowo-jabłkową.

image

6. Złóż trójkąt bądź skręć w rurkę i w dowolny sposób udekoruj, dodaj orzechy, suszone owoce, to na co masz ochotę.

image

image

Eksperymenty w kuchni też sprawiają mi radość. W końcu zdrowy tryb odżywiania idzie w parze z aktywnością fizyczną. Zjadając naleśniki wyjrzałam przez okno i dostrzegłam, że wpasowałam się z potrawą w jesienną kolorystykę. Lubię zjadać wszystkimi zmysłami, oko też cieszę tym co jem. Nie pozostawiam wątpliwości ku temu, że zdrowe, tzw. „czyste” jedzenie jest nudne. Udanego wieczoru, koniecznie wypróbujcie przepis!

Leśne cardio w gumiakach i przepis na „dyniuszki”

imageMazury cieszą się w tym roku wyśmienitą pogodą! W dzień grzeje słonko, a jeśli ma padać to wieczorami i nocą. Warunki idealne, by las obfitował w grzybach. Osobiście nie bawi mnie grzybobranie, ale kocham las i wszelkiego rodzaju aktywność fizyczną, więc kiedy pada hasło „na grzyby” to chętnie wychodzę z ekipą, w roli pseudo grzybiarza, do noszenia koszyka. Nie mam problemu ze wstawaniem wcześnie rano, ale okazja do wypicia pysznej, świeżo mielonej kawy z rana zawsze jest dla mnie przyjemna. Tak, więc ja grzybobranie zaczęłam kubkiem kawy.

image

image

Skromnie w tym moim koszyku, ale inni mieli po prostu lepsze oko. Więcej czasu zajęło mi ganianie z psem między drzewami, niż zbieranie grzybów. Przeskakiwanie naturalnych przeszkód w biegu, w kaloszach na nogach, z koszykiem w ręku było niezłym treningiem cardio. Podobało mi się!


image

Kiedy zobaczyłam na straganie pierwszą tegoroczną dynię pojawił się u mnie przeogromny uśmiech. Uwielbiam to warzywo. Sezon dyniowy jest zdecydowanie moim ulubionym i nie równa się mu, w moim odczuciu, nawet malinowy czy truskawkowy. Podjęłam się kolejnych eksperymentów kuchennych z dynią w roli głównej i tak wyszły placuszki „dyniuszki”. Oczywiście są bez glutenu, bez laktozy, bez cukry, więc nadają się dla alergika i są bardzo FIT.

SKŁADNIKI:

1 banan

2 szklanki ugotowanej dyni

1 jajko (1,5łyżki siemienia lnianego+2łyzki wody w wersji bez jajek)

1 miarka odżywki białkowej (w wersji wegańskiej sojowa)

100ml mleka sojowego

1 łyżka wody mineralnej gazowanej

cynamon do smaku

WYKONANIE:

1. Dynie obierz ze skóry i ugotuj, uważaj, żeby nie rozgotować. Po ugotowaniu rozgnieć ją widelcem na puree.

2. Banana rozgnieć widelcem, dodaj do niego jajko i wymieszaj na gładką masę.

3. Odżywkę białkową rozrób w mleku sojowym, wlej do banan z jajkiem. Wszystko ze sobą połącz.

4. Do mieszanki banana z odżywką dodaj puree z dyni i wszystko razem wymieszaj.

5. Wylewaj masę łyżką na teflonową patelnię i smaż z obu stron po ok. 1min.

6. Posyp cynamonem, dodaj ulubione powidła jeśli masz ochotę i zjadaj na zdrowie.

image

Tradycyjnie zakończę wpis namawiając do aktywności! Ruchu nigdy za wiele! Ma on ogromny wpływ na nasze zdrowie, dlatego go nie unikajmy. Staram się unikać jazdy samochodem, wybieram zamiast tego rower. Spacer po lesie zastępuje mi leżenie przed telewizorem. Wieczorne, regularne treningi, to poniekąd moja praca i nie każdy musi je wykonywać codziennie. Nie musisz spędzać godzin na siłowni, by Twoje życie nabrało aktywnego kształtu. Wystarczy, że wyjdziesz z domu, a jeśli uda Ci się znaleźć dodatkowy czas na treningi w siłowni, to już pełnia szczęścia!

 

 

Najwięcej witaminy mają FIT dziewczyny

image

Niedziela, dzień wolny, nie ma mowy o wymówkach, dziś stawiamy na zdrowie od poranka! Ponieważ zazwyczaj wstaję bardzo rano, wcześnie zjadam śniadanie. Nie chcę obciążać żołądka ciężkim posiłkiem, więc wybieram koktajle. Wychodząc z łóżka sięgnęłam do szafy po ciepłą, przytulną bluzę, co oznacza obronę przed jesiennym chłodem. Od środka mój organizm wysyła sygnały  o większym zapotrzebowaniu na witaminy. Dziś rano miałam ogromną ochotę na pomarańcze. Zeszłam do kuchni i zobaczyłam butelkę z sokiem multiwitamina, wtedy zdecydowałam jaki smak będzie miało moje dzisiejsze śniadanie, bardzo owocowy.

Słucham swojego organizmu, jestem mu wdzięczna za to, że podpowiada mi czego w danym momencie mu potrzeba. To ważne, ponieważ mam możliwość uzupełnienia braków z pożywienia. Nie muszę przyjmować tony suplementów, by zachować energię i zdrowie. Zdecydowanie stawiam na naturalne sposoby je pozyskiwania.

image

imagePOTRZEBNE:

marchew, cytryna, pomarańcza, jabłko, banan, śliwki (możecie wybrać swoje ulubione owoce)

dodałam łyżkę siemienia lnianego i dwie łyżki płatków jaglanych (tu także możecie wybrać inne, np. owsiane)

mleko sojowe (można zastąpić je zwykłym mlekiem, migdałowym, ryżowym, jogurtem naturalnym lub wodą)

do smaku dodałam cynamon

WYKONANIE:

Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy.

Miałam ochotę na sok o smaku multiwitaminy i przyrządzam go  sobie dziś rano. Nie zawiera sztucznych barwników, rafinowanego cukru i ulepszaczy. Uwierzcie, że smakuje znacznie lepiej niż przesłodzona  multiwitamina z butelki. Zauważyłam, że wypijam go zazwyczaj wtedy, gdy potrzebuję szybko zyskać energię, mając w planach na przykład poranny trening albo pracę. Kiedy czuje, że potrzebuje witaminy C, a tej  znajduję całą masę w każdym produkcie, który użyłam do jego przygotowania. . Lekko kwaskowy smak dodatkowo nas pobudzi, w opcji z mlekiem (jak na zdjęciu) będzie słodszy.

imageNim zaczniemy narzekać, że znowu „coś nas łapie”, bo czujemy się osłabieni, zacznijmy wybierać zdrowie na co dzień. To nie takie trudne, by łapać je wraz z wypiciem szklanki zdrowego koktajlu do śniadania, którego przyrządzenie trwa zaledwie kilka minut.

NA ZDROWIE!

Trzy składniki na energiczny poranek!

imagePorcję energii na dzień dobry? Proszę! Nie trzeba wiele, by od rana mieć chęć do działania. Zamiast myśleć o kawie, która może być przyjemnością w dalszej części dnia albo sięgać po energie w puszcze, warto pomyśleć o zdrowszych sposobach. Tak, to czy nam się uda zależy głównie od naszych chęci, ale można im nieco pomóc stymulując organizm do pracy za sprawą kilku drobnych działań. Chcę się z Wami podzielić kilkoma krokami, które ja podejmuję rano, by w dalszej części dnia być energiczną i uśmiechniętą. Taka moja mieszanka wybuchowa kilku składników, które może i na Was podziałają pozytywnie.

Składnik pierwszy: WODA Z IMBIREM I CYTRYNĄ

Czasem bywają dni, że o niej zapominam, jednak zdarza się to co raz rzadziej. Zdążyłam docenić magiczne właściwości tego napoju o poranku i zwyczajnie nie chce zaniedbywać regularnego jego spożywania. Bardzo dobrze nastraja nasz metabolizm, świetnie rozgrzewa ciało i umysł.

DSC_0381

DSC_0456Składnik drugi: TROCHĘ RUCHU PRZED ŚNIADANIEM

W tym przypadku muszę przyznać, że mam szczęście, bo z natury jestem rannym ptaszkiem, więc nie mam problemu z rozbudzeniem się o wcześniej porze. Dodatkowym stymulantem, kiedy jestem w domu, jest pies, którego trzeba wyprowadzić, a czego chętnie podejmuję się, żeby zmusić organizm do wykonania obowiązku. Latem przychodzi mi to łatwiej, jesienią czy zimą nieco trudniej ze względu na grymasy pogodowe. Jednak budujemy swój silny charakter poprzez pracę i różne zmagania, więc i to da się wnieść w życie jako nawyk. Nie trzeba biegać rano czy gnać na siłownie, by wykonać ciężki trening już rano. Wystarczy rozruch w postaci krótkiego spaceru, to na pewno zaowocuje wywołaniem lepszego samopoczucia. Owszem, u mnie z czasem przerodziło się to w biegowe poranki, które bywają ciężkie, ale są podwójnie satysfakcjonującymi sesjami biegowymi, dlatego bardzo Wam polecam wciągnąć się w poranną aktywność.

image

imageSkładnik trzeci: ZDROWE ŚNIADANIE

Dwa poprzednie składniki świetnie pobudzają apetyt, dlatego po nich przychodzi czas na zjedzenie zdrowego, pysznego śniadania. Zdecydowanie unikam ciężkich, tłustych potraw. Staram się, by moje śniadanie zawierało wszystkie składniki, niezbędne do życia i prawidłowego funkcjonowania. Energii dodadzą  węglowodany, zbawienne dla mięśni i odpowiedzialne za nasycenie będą białka oraz warzywa i owoce, które zawierają witaminy i błonnik oraz tłuszcze odpowiedzialne za transport witamin w krwiobiegu i układ nerwowy, hormonalny.

Polecam Wam na śniadanie zielone smoothie: płatki jaglane, banan, porcja odżywki białkowej, borówki, awokado, można dodać szczyptę cynamonu, woda. Wszystko razem blendujemy i śniadanie gotowe.

DSC_0535Mam nadzieje, że przyda Wam się moja mała rada na to, by rozpocząć dzień pełnią sił i tak w nim pozostać do końca. Zdaję sobie sprawę z tego, że masa obowiązków jakimi jesteśmy otoczeni nie pozwala nam na to, by każdy poranek był taki „idealny”, ale starajmy się, by był jak najczęściej. Jeśli tylko mamy ku temu okazję, korzystajmy z możliwości i dbajmy o swoje dobre samopoczucie.

CZERPMY ENERGIĘ Z NATURY!

SAŁATKA Z ZAPIECZONYM W PAPRYCE I PIECZARKACH TOFU

imageWitam w porze obiadowej! Może nie macie pomysłu na dzisiejsze popołudniowe gotowanie, więc podrzucę małą inspirację. Nie lubię zostawiać przy garnkach dużo czasu, dlatego staram się wybierać potrawy, których przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę. Stawiam jednak na bardzo zdrowe przepisy i uwielbiam szukać smaków, więc moja kuchnia mimo tego, iż prosta, nie jest nudna.

Podaję Wam dziś przepis na sałatkę z tofu zapieczonym w papryce i pieczarkach. Ślinka cieknie mi pisząc post, bo już swoją porcję zjadłam, a nie odmówiłabym kolejnej!

10295711_10201720185084974_1780527992478544075_nProdukty:

100g naturalnego tofu

2 łyżki oliwy z oliwek

4 łyżki wody

ząbek czosnku, kawałeczek świeżego imbiru, zioła prowansalskie, bazylia, sól ziołowa, kolorowy pieprz

1 papryka

2 pieczarki

3 pomidorki koktajlowe

1/2 świeżego ogórka

3 liście sałaty lodowej

 

Przygotowanie:

1. Z oliwy, wody, wyciśniętego przez prasę imbiru i czosnku oraz ziół stwórz w miseczce marynatę. Wymieszaj wszystko ze sobą.

2. Pokrój tofu z kostkę i włóż do marynaty na 15-30min.

3. Paprykę i pieczarki umyj i wyjmij z nich środki, tak, by później wypełnić je tofu.

4. Po namoczeniu, wyjmij tofu z marynaty i przełóż do wydrążonej papryki i pieczarek. Następnie wstaw do piekarnika ustawionego na 180 st. na 20min. Obserwuj kolor skórki papryki, jeśli będzie już ciemna, wyjmij danie.

5. Na talerzu ułóż sałatę, pokrój pomidorki koktajlowe i obranego świeżego ogórka.

6. Wyłóż upieczone paprykę i pieczarki z tofu, ułóż na sałacie. Pozostała w miseczce marynata z oliwy, wody i ziół może posłużyć jako sos do polania sałatki.

imagePrzygotowanie zajmuje na prawdę niedużo czasu, a gwarantuję Wam, że zakochacie się w tym smaku. Mimo tego, iż potrawa nie ma w sobie mięsa jest bardzo sycąca, a odkrywanie innych przysmaków niż te mięsne może być ciekawe. Tak przynajmniej jest w moim przypadku. Uciekam tymczasem na trening, zostawiam Was w kuchni z nowym przepisem. Jeśli komuś uda się wypróbować, koniecznie czekam na relację! Smacznego popołudnia!

image

 

Strona 1 z 212