gotowanie

Koktajl mocy po treningu

image

Po treningu nie ma mowy o odpuszczeniu posiłku!!!

Jest to najważniejszy moment, w którym należy odbudować stracone podczas wysiłku pokłady energii oraz zachować ciężko wypracowaną siłę i strukturę mięśni. Nie ma znaczenia, czy trening skończył się o 8 rano, czy o 21 wieczorem, POSIŁEK po nim to rzecz święta! Organizm w czasie ćwiczeń znajduje się w sytuacji stresowej (tak, trening to stres), a wiemy, że to wiąże się z produkcją kortyzolu, czyli hormonu stresu, którego należy unikać. Niwelujemy go miedzy innymi dobrą regeneracją. Najlepszy moment na spożycie posiłku po treningu to między 15-60min od jego zakończenia.

Często, zwłaszcza po intensywnym wysiłku, nasz żołądek jest skurczony przez co niechętnie sięgamy po pudełko z zawartością do gryzienia i przeżuwania. Poza tym chcemy, by regeneracja odbyła się jak najszybciej, a energia dotarła bezpośrednio do mięśnia, dlatego świetną po treningówką jest pokarm w płynnej postaci. Dziś dzielę się przepisem na jeden z moich ulubionych koktajli po treningu.

Maca, zapewne wielu z Was o nią zapyta. Produkt ten pod względem właściwości jest kuzynem żeń szenia i imbiru. Jak wiemy, oba te składniki odpowiadają za dodanie mocy, wzmocnienie odporności i poprawy pamięci. Maca wykazuje dokładnie takie właściwości, dodaje energii, usprawnia koncentracje, pamięć i pobudza do działania.

Podaję Wam link do miejsca, w którym zamówiłam produkt TU ZNAJDZIESZ MACĘ.

 image

Potrzebne:

– 1 banan

– 3 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej

– 1/2 awokado

– 1 szklanka wody (można dodać też wodę kokosową)

– 1 łyżka sproszkowanego korzenia macy

– 1 łyżka naturalnego kakao lub kaRobu

– 1 żółtko jaja

Wykonanie:

Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy.

Kaszę jaglaną zostawiamy dzień wcześniej na całą noc do namoczenia, by pozbyć się z niej kwasu fitynowego. Rano ją gotujemy i zostawiamy do ostudzenia. (Można przygotować sobie większą ilość kaszy i zamknąć w pojemniczku, chować w lodówce).

 Smacznego! Oby poszło w mięśnie!

ZUPA KREM Z ZIELONEGO GROSZKU

imageCzekają nas co raz chłodniejsze wieczory, niestety. Wchodząc do domu z zewnątrz, po całym dniu na nogach, marzę o czymś ciepłym i pożywnym do zjedzenia. Zupa jest idealnym rozwiązaniem.  Lekka propozycja kolacji na chłodne wieczory.

ZUPA KREM Z ZIELONEGO GROSZKU

Składniki:

  • 400 g zielonego groszku (może być mrożony lub świeży, nie polecam puszkowanego)
  • ok. 1 litr bulionu warzywnego (do jego ugotowania potrzebna będzie włoszczyzna)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz (według uznania)

Przygotowanie:

1. Do sporego garnka wlej wodę, włóż włoszczyznę (marchew, pietruszkę, selera, pora, natkę pietruszki), dopraw liściem laurowym, zielem angielskim i gotuj na wolnym ogniu pod przykryciem ok. 1,5h.

2. Po ugotowaniu bulionu warzywnego dodaj do niego pokrojoną w kostkę cebulę, wyciśnięty przez praskę czosnek i groszek. Ponownie gotuj, aż groszek i cebula nabiorą w  zupie miękkości.

3. Przecedź warzywa od bulionu. Przełóż je do blendera i miksuj do konsystencji gładkiego kremu. Jeśli wolisz bardziej płynną wersję możesz dodać do ugotowanych warzyw trochę bulionu. Na wierzchu udekoruj świeżą natką pietruszki.

imageZielony groszek jest bardzo niedocenianym warzywem. Sama często zauważam, że przemycam go jedynie do świątecznej sałatki warzywnej. Szkoda, bo to warzywo ma w sobie masę dobrego.

Możemy w nim znaleźć witaminy A, C, E, K, B1, B2, B3, B6 i kwas foliowy. Dostarcza również minerałów takich jak wapń, magnez, fosfor, żelazo, sód, błonnik pokarmowy czy potas.

Spożywanie zielonego groszku przyspieszy pracę systemu immunologicznego, wspomoże wzrok, doda energii i ustabilizuje poziom cukru we krwi.

Dzięki bogactwu żelaza regularne spożywanie groszku redukuje zmęczenie i znużenie, wspomaga prawidłowe formowanie się komórek oraz niweluje ryzyko wystąpienia anemii.

imageChwytam za łyżkę i wcinam na zdrowie!