image

Kiedy zleciało to 365 dni? Dopiero co wkładałam kreacje na zabawę sylwestrową, by powitać 2015, a już dziś staję przed dylematem co na siebie włożyć, by w dobrym stylu powitać Nowy Rok! Czas leci nieubłaganie. Tak jak nurtu płynącej rzeki, nie jesteśmy w stanie zatrzymać tego procesu.

TO BYŁ ROK:


MIŁOŚCI

image

Nie raz, nie dwa pisałam, że największą miłością darzę sport. Rok 2015 wniósł sporą poprawkę do tej kwestii, załączając przy tym aneks w postaci Wojtka. Jak to mówią moi szanowni rodzice „każda potworna znajdzie swego amatora”. Znalazła. Nie dość, że biega i uprawia triathlon to wykazuje masę cierpliwości dla mojej osoby. Nie rozwijałabym tego wątku na blogu dotyczącym sportu i fitnessu, ale on bardzo się z nim łączy. Zdobywając moje serducho podbił nie tylko je, ale także moją motywację, którą mogę dzielić się z Wami. Naszym wspólnym projektem jest wydarzenie: MOTYWOWANIE POPRZEZ BIEGANIE (Chcesz dołączyć? kliknij TUTAJ!) Nie szukałam, nie prosiłam, a wręcz unikałam amorów w moim szalonym świecie. Jednak tego nie oddam i podsumuję to zdaniem, że jeśli się coś na prawdę kocha to pasję można dzielić na dwoje.


 EDUKACJI

Dietetyka. Nie jestem skora do kadzenia sobie. Ci, którzy mnie lepiej znają, wiedzą, że ciężko przychodzi mi doceniać samą siebie. Tym razem mówię sobie bezkrytycznie: DZIĘKUJĘ, dobra robota. Ukończyłam Dietetykę i Suplementację oraz Dietoterapię w praktyce jako kursy przewodnie w Mauricz.com i MedFood.com. Uczestniczyłam w I Ogólnopolskiej konferencji leczenia otyłości organizowanej przez VitaImmun. W między czasie kilka mniejszych szkoleń w odniesieniu do dietetyki i treningu.

image47

Szkoła. Obroniłam pracę na Anglistyce i podjęłam studia na wydziale amerykańskim w kierunku komunikacji w biznesie międzynarodowym.

image

Chciałabym tu dodać, że przewertowałam i przeczytałam masę książek i kontrowersyjnych artykułów (często w 3 językach), obejrzałam setki podcastów i filmów. Nawiązałam masę wspaniałych znajomości, które z wyrazami ogromnego szacunku pozdrawiam! Idę dalej, nawet na chwilę nie mam zamiaru się zatrzymać. Myślę, że dalszy rozwój w tym polu to nie tylko 2016 rok, ale „till the end of my life”.


 ZDROWIA

To w tym roku najważniejszy aspekt. Dużo przeszłam, dużo wypłakałam i jeszcze więcej eksperymentowałam. Oceny bolały, zmiany bolały, próby raz cieszyły, a raz nie. Aktualny stan cieszy. Jest to dla mnie ogromnie trudny temat i jeszcze większe DOŚWIADCZENIE. Cudem uniknęłam powikłań związanych z chorobami jelitowymi i autoimmunologicznymi. Popchnęło mnie to w kierunku edukacji, współpracy z dietetykiem klinicznym, dzięki któremu odkryłam swoje powołanie.

Wniosek numer jeden z tej ważnej lekcji o zdrowiu: DOCENIAM i DBAM o ZDROWIE, a nie o chwilową formę.


 PODRÓŻY

Tych małych i dużych. Nie sądziłam, że kiedykolwiek pojadę w góry wiosną. Tym bardziej nie spodziewałam się wyjazdu w celu biegania w górach. Wojtek, dziękuję. Tak jak moim małym miejscem na świecie są Mazury, tak on ukochał sobie Szklarską Porębę. W tym roku byliśmy tam trzy razy. Przy okazji zwiedziliśmy w biegu Wrocław.

image

Morze, też nie było planowane, a spędziłam tam prawie cały miesiąc tego roku. Praca jako trener fitness na plaży w lipcu. Kolejny wyjazd na start Wojtka w triathlonie w Gdyni. Było fajnie!

image

Mazury. Zdecydowanie nie wyobrażam sobie, by miało zabraknąć czasu spędzonego w Krutyni. Kilka weekendów, chwila w wakacje i przedłużone święta w domu rodzinnym. Ani minuty nie żałuję. Dodatkowo ruszyliśmy z I edycją obozu Aktywna Majówka na Mazurach. Kto się pisze w tym roku?

image


 TRENINGÓW

Moglibyście powiedzieć, że tu się przecież za wiele nie zmieniło. Po części tak, bo trenuję bardzo regularnie nie od początku tego roku, ale bywały momenty, że efektywność ćwiczeń w 2015  bardzo spadała z powodu kiepskiego zdrowia. Podjęłam współpracę z nowym trenerem. Doszłam do punktu 0, gdzie wycieńczona podjęłam decyzję, że nie idę dalej w kierunku kolejnych przygotowań do fitness bikini. To bolało!

Ze wsparciem Wojtka wróciłam do biegania. Przyspieszyłam biegowo na 5km, na 10km i w końcu ponownie przełamałam się do przygotowań na dłuższe starty, w planach mamy półmaraton. Aktualnie układam plan treningowy rozważnie! Nic na siłę, łączę to co kocham, ze zdrowiem i radością, bez parcia na medal… Nowe wiodące motto: Rób swoje, pracuj, a efekty przyjdą same.

image

image


 NOWYCH WYZWAŃ

Mam nadzieję, że wraz z rozwojem, ciężką pracą i edukacją będę mogła nieustannie się tą wiedzą i doświadczeniem w pracy w ludźmi dzielić. Dołożę wszelkich starań, by KeepFITinstyle.pl był źródłem informacji, a jeśli będę miała możliwość wciąż współpracować z portalami o tematyce sportowej chętnie to zrobię.

image

Napiszę bardzo krótko o planach, by już nie zalewać tekstem, ale treściwie. Będą starty biegowe (pakiety już opłacone, więc nie ma zmiłuj), będą eksperymenty w kuchni (to się nie zmieni tak jak potrzeba jedzenia), nowe szkolenia z dietetyki (już dokonałam zapisów na styczniowe wydarzenia) i na pewno co raz więcej realnej PRACY ZE SPORTOWCAMI jako dietetyk.

Trochę się też nagotowałam w tym roku, a to nie koniec, bo do północy zaserwuję jeszcze kilka pyszności.

 image

Kończąc ten post chciałabym Wam życzyć, by Nowy Rok był kolejnym PRZYBLIŻAJĄCYM DO SPEŁNIENIA MARZEŃ, Z DOCENIANIEM ZDROWIA, MIŁOŚCI, NIEUSTANNEJ EDUKACJI, PIĘKNYCH PODRÓŻY, WSPANIAŁYCH ZNAJOMOŚCI i PEŁEN NOWYCH WYZWAŃ!

Wszystkiego wspaniałego na rok 2016!