image

Święta, święta i po świętach. Dziś chyba każdy z nas co najmniej raz wypowiedział to zdanie. Podejrzewam, że tematem numer dwa jest poświąteczne sprawdzanie formy. Osobiście uważam to za urocze, bo stało się w pewnym sensie tradycją charakterystyczną dla naszego narodu!

W moim przypadku Boże Narodzenie 2015 zdecydowanie przejdzie do historii! Wspominałam już, że czuję się co raz lepiej, forma regularnie wzrasta, organizm spokojnie się regeneruje, a dzięki temu ja staję się z każdym dniem bardziej radosna ?

Pytań o to czy w święta będę liczyła kalorie, czy będę trzymała makro i „czystą michę” dostałam masę. Co roku tak mniej więcej to wyglądało, bo mój rzekomo „oporny organizm” nie zasługiwał wg. trenera nawet na świątecznego cheata. Cóż, nie tym razem!

image

Zdziwie Was, ale nie było żadnych rygorów, tak samo jak nie było cheatów. Postawiłam na spontan i jadłam to, na co mój organizm wyrażał w danym momencie ochotę.

Jedynie stosowałam się do kilku prostych zasad:

– białkowa tłuszczowe posiłki, szczególnie rano. Te powodowały m.in to, że miałam stabilny cukier we krwi i nie rzucałam się na słodycze, które mogły bezkarnie stać mi przed nosem

– jeśli jadłam węglowodany to osobno lub okolotreningowo

– regularne dokwaszałam żołądek octem jabłkowym, by wspomóc trawienie. Szczególnie przed potrawami mięsnymi.

– w trakcie dnia piłam dużo ciepłej wody z cytryną

image

– trenowałam, bo mam cele, które wymagają trzymania się planu. Nie szukałam jednak otwartej w święta siłowni. 2 dłuższe biegania po śniadaniu i jeden dzień pracy na powietrzu z TRXem. To była bardziej forma odskoczni od siedzenia przy stole ?

– na dobranoc wypijalam herbatę ziołową: rumianek,koper włoski, pokrzywa, melisa

– stosowałam probiotyki i prebiotyki, te, które zostały mi przepisane po badaniach  przez VitaImmun

– dziś spałam dłużej, zrezygnowałam z treningu biegowego na korzyść sauy fińskiej: 4 wejścia sauna+kąpiel w rzece, które bardzo fajnie zadziałały na regeneracje organizmu

– ostatni posiłek zjadlam dziś o 18:00 i do rana robię tzw. post, który da odpocząć układowi trawiennemu

Nie odebrałam sobie przyjemności jedzenia, odpoczęłam, aktywność zostawiłam na takim poziomie na jaki pozwalały mi warunki i chęci. Po tegorocznych świętach uważam, że najlepszą formą odpoczynku psychicznego i fizycznego jest dać się ponieść podpowiedziom naszego organizmu.

Spokojnej nocy ?