Witajcie po przerwie!
Wyjątkowo długo zwlekałam z powrotem do pisania bloga i nie ukrywam, że bardzo tęskniłam.
Jak to w życiu bywa, cięższe momenty przeplatają przyjemniejsze, kalejdoskop. Zmiany, to przede wszystkim główny powód mojej nieobecności. Wizualne na stronie, jak zauważyliście, ale także mentalne. Dokonałam ich wielu; niektóre jeszcze kilka miesięcy temu wydawały mi się kompletnie niemożliwe do wprowadzenia. A jednak, są i mają się dobrze.

IMG_3639

Mogłabym tu wyliczać i wyliczać, choć nie ma to w tym momencie większego znaczenia. Najważniejsze, że w ostatecznym rozrachunku wszystkie przedsięwzięcia wędrują ku jasnej stronie mocy. Kto nie ryzykuje i nie smakuje ten się nie przekona. A szkoda, bo wiele można stracić.
Otwórz się, to klucz do wejścia do gry. Do tego niefizycznego klucza masz dostęp jedynie Ty. Zasady są proste, wyjmujesz go z kieszeni, wkładasz do zamka i po chwili przekręcasz klamkę. Teraz masz przed sobą SWÓJ magiczny świat. Idź prosto przed SIEBIE.
Żeby odkryć ląd, na którym w końcu poczuję się pewnie, stąpam małymi stópkami od grząskiego po twarde nawierzchnie. W górę, w dół i we wszystkie cztery strony świata.
Strach ma wielkie oczy, to fakt. Takie wielkie, jak wielki świat. I tak samo piękne!

Na dobranoc nie chcę zarzucać Was masą treści, zostawię sobie to na kolejne posty. Taki mam zamiar. Uchylę dziś rąbka tajemnicy, największe zmiany zaszły w podejściu do zdrowia i odżywiania. Poziom w górę jeśli chodzi o wiedzę. I co najmniej dwa poziomy w górę jeśli chodzi o samopoczucie.
Czuję nieodpartą potrzebę wylania tu wszystkiego co w głowie piszczy, więc bądźcie pewnie, że zdecydowanie zaskoczę :)