imageCzy tylko ja jestem takim odmieńcem, że zamiast szukać w sezonie grzybowym pięknych okazów, szukam czterolistnej koniczynki, która wskazywałaby na to, że znalazłam szczęście? Wychowałam się  w krainie jezior i lasów, więc spacery w takich okolicznościach przyrody sprawiają mi radość i uczucie wolności. Przyznaję szczerze, że zaglądam na skarpy, gdzie rośnie koniczyna z nadzieją, że znajdę czterolistną trawkę symbolizującą szczęście!

W środę biegałam w lesie, a kiedy biegam, mam dużo czasu, by pomyśleć. Tym razem miałam personalne rozważanie z natury tych „ciężkich”, bo podjęłam temat szczęścia. Jakieś wnioski? Oczywiście!

image

imageTak, to but biegowy, a na nim koniczynka z 1,2,3,4 listkami! Wnioski są bardzo proste:

1. ZNALAZŁAM SWOJE SZCZĘŚCIE W PASJI DO SPORTU!

Nic nie daje mi uczucia większego spełnienia niż moment, w którym swobodnie mogę wyjść z domu na trening. Rzadko odpuszczam aktywność, każdego dnia stawiam na ruch. Nie dlatego, że muszę, bo w przeciwnym razie będę miała boczki, wałeczki czy oponeczki, ale dlatego, że sprawia mi to ogromną radość! Traktuję to jako część swojego życia, nie jako obowiązek, który jest konieczny, by zachować zdrowy wygląd ciała. To jest jedynie efekt uboczny, nie jest rzeczą nadrzędną. Myślę, że warto podejść do treningu w ten sposób, nie traktować go jako przymusu, nie kojarzyć  z nieprzyjemnym wysiłkiem. Jeśli będziemy pogodzeni z tym, po co to robimy, co nam to daje, łatwiej będzie nam osiągnąć upragniony sukces w postaci np. ładnej figury. Nie myśląc nadmiernie o efekcie, oddając się wykonywaniu czynności z pasją, szybciej dostrzeżemy owoce ciężkiej pracy.

imageTak, to ja i moja uśmiechnięta buzia.

2. SZCZĘŚCIE JEST W KOŁO, TYLKO SIĘ DO NIEGO UŚMIECHAJ!

Dane z badań klinicznych dotyczące zbawiennego wpływu uśmiechu na zdrowie ludzkie pozostawię do rozważania specjalistom. Nie będę ich przedstawiać i komentować, bo nie mam dostatecznej wiedzy lekarskiej. Mogę jedynie bazować na własnych obserwacjach i odczuciach oraz swoich wnioskach po przeczytaniu kilku artykułów na ten temat. Osobiście się z nimi zgadzam. Owszem, uśmiech powoduje, że czujemy się lepiej, zdrowiej, a nasze życie wydaje się piękniejsze!

Przypomnijcie sobie sytuację ze swojego życia, kiedy siedzicie, jako dziecko, na szkolnym korytarzu, zapłakani z jakiegoś przykrego powodu, a w koło tłum rówieśników. Nagle któryś z kolegów stwarza zabawną sytuację, wszyscy w koło zaczynają się śmiać do rozpuku. My także. Po chwili radości łzy same zaczynają się cofać, a organizm nie chce ponownie wracać do stanu sprzed zabawnej sytuacji. Może brzmi to trywialnie, ale mnie przekonuje. Człowiek POTRZEBUJE SIĘ UŚMIECHAĆ, wytwarzać pozytywne wibracje i karmić się pozytywnymi emocjami. Wtedy wszystko przychodzi łatwiej, a burzowe chmury się rozdmuchują!

imageNie zawsze mamy ochotę, by się do czegoś zmusić. Zdecydowanie, też jestem człowiekiem i wiem, ze trudno przychodzi nam robić coś na siłę. Uwierzcie, że jest jedna rzecz, którą warto robić choćby na siłę. DZIAŁAĆ W SWOJEJ PASJI!

W środę byłam biegać, nie chciało mi się…”zmusiłam” się…wyszłam biegać…WRÓCIŁAM ZE SZCZĘŚCIEM PRZYCZEPIONYM DO BUTA!