image

Bardzo słoneczna niedziela. Dzień wolny od pracy i cięższych obowiązków, dodatkowo rest day po wczorajszych 23km biegu. Odliczam dni do wyjazdu na długo wyczekiwany urlop do Portugalii. Chwytam za przewodnik po Lizbonie, siadam na kanapie i nagle robi się w tej bajce fotografii tak słodko, że musiałam okiełznać moje podniebienie czymś smacznym, ale bez wyrzutów sumienia. Postanowiłam upiec ciacho i szczęśliwym trafem padło na sernik, a żeby było na bogato to w dodatku o smaku czekoladowym ?

Oczywiście bez glutenu, cukru i laktozy (twaróg bez laktozy), a jeśli chodzi o nabiał (od razu mówię, że ser możecie zastąpić tofu) to zjadam go sporadycznie, taki rodzaj cheata ?

image

Potrzebne:

– 1 kostka twarogu

– 2 całe jajka

– 2 banany

– 2 łyżki kakao naturalnego

– 100ml mleka kokosowego

– 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

– 2 łyżki mąki kokosowej

– 1 łyżeczka stewii (polecam TEN produkt dobrej jakości)

– olej kokosowy (ja wybrałam TEN)

Wykonanie:

1.  Jajka, twaróg, mleko kokosowe ubij na gładką masę.

2. Do masy dodaj suche produkty, proszek, stewię, mąkę, kakao i miksuj piwonie w blenderze.

3. Foremkę posmaruj delikatnie olejem kokosowym i wylej ciasto.

4. Piecz 25min w temp. 180st.

 imageimage