TRENING

Pośladki w górę!

1403779598277Kształtne pośladki to cel, który obiera sobie każda kobieta dbająca o estetykę swojego ciała. Głowimy się co zrobić, by nasze pośladki miały kształtny zarys, były jędrne i bez cellulitu.  Oprócz zdrowej diety i różnego rodzaju zabiegów kosmetycznych musimy je ćwiczyć i wzmacniać. Ja również  nie zaniedbuję swoich kobiecych krągłości, stale dążę do ich doskonałości, a dziś dzielę się z Wami propozycją moich ulubionych ćwiczeń, które wykonywane regularnie z pewnością przybliżą nas do osiągnięcia sukcesu.


ĆWICZENIE I – unoszenie zgiętej w kolanie nogi w pozycji podpartej

PhotoGrid_1403782346915TECHNIKA:

  • Przyjmij pozycję wyjściową w klęku podparty opierając się na przedramionach (dłonie pod barkami, kolana pod biodrami)
  • Nogę zgiętą w kolanie (udo, łydka kąt prosty) unoś do góry wypychając przy tym piętę do sufitu
  • Palce stopy skieruj do piszczeli
  • Napnij brzuch, trzymaj prosty kręgosłup (głowa, tułów i noga tworzą linię prostą)
  • Zalecam wykonanie 20 powtórzeń na każdą nogę

 

ĆWICZENIE II – unoszenie prostej nogi w pozycji podpartej

PhotoGrid_1403788663061TECHNIKA:

  • Przyjmij pozycję wyjściową w klęku podparty opierając się na przedramionach (dłonie pod barkami, kolana pod biodrami)
  • Nogę prostą w kolanie unoś do góry utrzymując stałe napięcie pośladka
  • Palce stopy skieruj do piszczeli
  • Napnij brzuch, trzymaj prosty kręgosłup (głowa, tułów i noga tworzą linię prostą)
  • Zalecam wykonanie 20 powtórzeń na każdą nogę

ĆWICZENIE III – wypychanie prostej nogi w klęku podpartym

PhotoGrid_1403791614701

TECHNIKA:

  • Przyjmij pozycję wyjściową w klęku podparty opierając się na dłoniach (dłonie pod barkami, kolana pod biodrami)
  • Nogę zgiętą w kolanie przyciągnij pod klatkę piersiową, a następnie wypchnij ją za siebie
  • Palce stopy skieruj do piszczeli (odpychaj się pięta za siebie)
  • Napnij brzuch, trzymaj prosty kręgosłup (głowa, tułów i noga tworzą linię prostą)
  • Zalecam wykonanie 20 powtórzeń na każdą nogę

 

Jestem przekonana, że po wykonaniu tego zestawu ćwiczeń Wasze pośladki będą płonąć, a dokładnie o to nam chodzi!

POŚLADKI W GÓRĘ!

 

Życie jest piękniejsze w butach do biegania.

IMG_0864 2Nie mam zamiaru kopiować ze specjalistycznych stron o bieganiu treści na temat jego korzystnego wpływu  na nasze zdrowie. Nie jestem ekspertem w dziedzinie biegania,  chce podzielić się z Wami moim personalnym doświadczeniem i refleksją na ten temat. Tytuł sugeruje, że mam zdecydowanie pozytywne podejście do biegania i w dalszej części posta nie zmienię go.

IMG_0866Jeśli ktoś uważa, że Emilia biega wytrwale całe życie, to miło mi, że tak sądzi, ale niestety tak nie jest. Wręcz przeciwnie, Emilia bardzo długo nie była skora do tego typu ruchu. Bieganie mnie męczyło, kojarzyło się z lekcjami WF-u, na których wcale nie było atrakcyjne. Jedyne czego mi przysparzało to masy kontuzji i zakwasy po przebiegnięciu nawet trzech okrążeń szkolnego boiska. Co się więc stało, że zaczęłam biegać? Dostałam kopa motywacji od mojego taty. Tato całe życie jest osobą aktywną, wyczynowo uprawiał zapasy, jest ogromnym fanem piłki nożnej, oczywiście czynnie ją goni. Hobbistycznie biega, jeździ na nartach, zimą wkłada biegówki i przemierza leśne trasy. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszego wzoru do naśladowania. Mam z nim świetny kontakt, więc widząc moją niechęć do wysiłku fizycznego nie zmuszał mnie jako nastolatki do uprawiania sportu, ale zawsze pytał, czy mam ochotę dołączyć. Pewnego dnia chyba zabrakło mi pomysłu na spędzanie czasu w domu, bo w końcu skorzystałam z zaproszenia i dołączyłam do taty. Czy nie potwierdzam po raz kolejny tą historią mojej życiowej dywizy, że SIŁA MOTYWACJI TKWI W LUDZIACH, KTÓRYMI SIĘ OTACZAMY?

IMG_0843 2Chciałabym Was nie rozczarować i napisać, że było fantastycznie, a ja od tego momentu biegam regularnie, ale nie zakończę tak przyjemnie tego zdania. W ogóle nie pokochałam biegania tego dnia. Wlokłam się za wysportowanym tatą jak ślimak, zdyszana i zrezygnowana już po pierwszym kilometrze. Trucht, bo nie był to biega z zawrotną prędkością dał mi tak w kość, że powinnam nigdy więcej do tego nie wracać.
Wstyd? Nie, w ogóle. Nauczka? Tak, ogromna. Wniosek? Działaj!
Nie pozostawiłam tego samemu sobie, długo mieliłam moją biegową porażkę w buzi nim ją w końcu przełknęłam. Miałam przed oczami obraz taty, który biegnie leśną ścieżką przede mną i daje radę. Przecież z nieba mu forma nie spadła! Przez łzy myślałam o swoim bieganiu, o tym jak można być tak niesprawną w tak młodym wieku i że może warto byłoby coś z tym zrobić. W myślach próbowałam sobie tłumaczyć, że wszystko da się wypracować i powolutku zacznę odbudowywać swoją formę.
Postanowiłam dać bieganiu jeszcze jedną szansę. Ta potrzeba musiała jednak wypłynąć z mojego wnętrza. Bodźce z zewnątrz w postaci pomocy taty, swojego rozczarowania nad fit formą dostałam, co z nimi zrobić zależało tylko i wyłącznie ode mnie. IMG_0844Ponieważ całe życie byłam ambitna, tym razem też nie dałam za wygraną. Fizycznie sama, z głową pełną przemyśleń wyszłam z domu biegać. Powolutku, marszobiegiem próbowałam pokonać wyznaczoną sobie trasę. Dopuszczałam do siebie wszystkie myśli prócz jednej, o tym, by się poddać!
Aktualnie mam na koncie przebiegnięty maraton, o tym też napiszę, bo to była świetna lekcja jak nie powinno się startować w maratonie – kocham życiowe nauczki! Przebiegam pół maratony i krótsze biegi z radością, dając radę bez niezdrowego wysiłku dla organizmu. 10km wybieganie to dla mnie przyjemne rozpoczęcie nowego dnia, po którym idę do pracy albo na trening!
Można? Można! Nie namawiam Was do biegania maratonów, ani do tego, by biegać, bo to najfajniejsza aktywność na świecie. Sportów jest cała masa, możliwości ruchowych mamy w koło multum, więc bieganie może być zastąpione każdym innym sportem.
Tym postem chcę Wam przekazać, że warto podejmować próby, nie należy nastawiać się negatywnie ze względu na to, że coś nie wyszło raz czy dwa razy. Każda czynność wymaga włożenia w nią odpowiedniej ilości pracy. Chcę byście wyciągnęli nauczkę i motywację z tego, co dziś napisałam. Z taką formą jaką znacie mnie z KeepFITa się nie urodziłam, ale ją wypracowałam! 5km dystans był dla mnie abstrakcją, przeszkodą nie do pokonania. Zobaczcie ile się zmieniło!!! Ważne jest to, żeby zebrać się w sobie i podjąć działania. Musimy sami dojść do tego wniosku. Nie ma innej rady, nie pomoże nam najlepszy trener, najlepszy sprzęt, jeśli my sami nie będziemy chcieli szczerze się mobilizować do działania!

CHOĆBY MIAŁO BYĆ NAJCIĘŻEJ, A O PROGRESIE MIAŁOBY NIE BYĆ MOWY, TO NAJGORSZĄ DECYZJĄ JAKĄ MOŻNA W ŻYCIU PODJĄĆ JEST TA BY SIĘ PODDAĆ!
WKŁADAĆ BUTY DO BIEGANIA I DZIAŁAĆ!!!

Hurra! Rekord Guinessa w treningu grupowym pobity!

IMG_4256

7 czerwca na warszawskim stadionie Legii odbyła się próba bicia rekordu Guinessa w treningu grupowym. Miałam przyjemność uczestniczyć w tym wspaniałym wydarzeniu wraz z 2969 uczestników kochających aktywność fizyczną. Impreza organizowana była przez Adidas women Polska, a główny trening poprowadziła Ewa Chodakowska!

REKORD ZOSTAŁ POBITY!!!

PhotoGrid_1402169351774Wydarzenie śmiało mogę określić świetnym przedsięwzięciem! Pogoda dopisała nam w 100%, treningi prowadzone były na wysokim poziomie, a wszystkiego dopełnił FIT klimat stworzony przez uczestników! Bardzo podobały mi się koszulki z tego eventu. Jednak minus był taki, że trzeba było je kupić na własną rękę, kosztowały 100zł, przez co wiele osób zrezygnowało z nabycia takiej pamiątki. Moja opinie o tym, czy warto? Ćwiczyło mi się w niej świetnie, materiał i wykonanie solidne. Bardzo rzadko można mnie zobaczyć w różu, a w tym odcieniu, o dziwo, wyglądałam całkiem korzystnie. Cena mogłaby być niższa ze względu na fakt, że była to masowa impreza pewnie więcej osób przekonałaby się do kupna t-shirtu gdyby był w niższej cenie.

IMG_4177

PhotoGrid_1402170422927Rozczarowaniem okazała się strefa silver V.I.P, która wcale nie była zorganizowana w iście vipowski sposób :D Zwykłe pomieszczenie, stoliki, krzesełka i barek, a w nim ciasteczka i owoce, czyli sam cukier. Nie było pożywnych przekąsek dla uzupełnienia dobrych kalorii. Dominowały kolorowe, słodkie napoje, a jedynym produktem, który spełniał kryteria FIT zdrowego była woda mineralna – niezawodna, źródło życia.  Cóż, w zasadzie to nie przyszłyśmy się tam najadać, ale skoro organizatorzy porwali się na utworzenie takiej opcji, mogli zadbać o nią nieco lepiej. Na szczęście, zaopatrzona w swoje pojemniki z posiłkami, nie musiałam cierpieć głodówki, a dzięki temu podczas treningów wykazałam moc i radosna dawałam czadu na murawie. Sprawdza się po raz kolejny mądre przysłowie brzmiące: kto swoje nosi, nikogo nie rosi! Ponieważ  wszędzie należy doszukiwać się pozytywów, w powiem Wam, że obrotowe fotele w strefie V.I.P były czadowe i wygodne! :)

IMG_4201Na wydarzeniu pojawiło się kilka znanych twarzy telewizyjnych. Między innymi piękna i pełna energii Patricia Kazadi, która poprowadziła imprezę. Bardzo miła, chętnie zamieniała z każdym kilka zdań, a otoczona była nieustannie tłumem proszących o zdjęcia. Nie miała nawet chwili spokoju, by zjeść posiłku.

IMG_4260Miło było również spotkać Tomka Choińskiego, trenera współpracującego z Ewą Chodakowską. Niedawno ukazała się jego nowa płyta DVD z treningiem. Tomek dał czadu na scenie, nie zawiódł swoich fanek, stale w formie, zachwycił krzyczące pod sceną dziewczyny. Na imprezie #mygirls adidas spotkałam się z koleżankami-blogerkami, na zdjęciu z  Pauliną, Marysią i Olą.

PhotoGrid_1402171606415Oczywiście wszelkie „niedoskonałości” ginął w ogniu TRENINGÓW, które były zabójczo fajne i świetnie zorganizowane! Ewka Chodakowska nie zawiodła prezentowaną na scenie energią! Wspaniale bawiliśmy się w licznym gronie, pot lał się strumieniami, dziewczyny i chłopaki wykończeni do granic możliwości dawali z siebie wszystko! Dodam, że było upalnie,a mimo to niełatwo było dostrzec osobę, która stałaby bezczynnie. To się nazywa siła grupowej motywacji! Będę to powtarzać do końca moich dni, ale jest ona jednym z ważniejszych elementów dobrego trenowania. Motywacja jest kluczem do działania, a jak jest działanie to przyjdzie upragniony sukces. Energia rozpierała nas wszystkich, a przecież o to właśnie chodziło! Dzielnie stawiliśmy czoła bicia rekordu w treningu grupowym i udowodniliśmy Światu, że Polska STAWIA NA AKTYWNOŚĆ FIZYCZNĄ i DBAŁOŚĆ O FIT FORMĘ!

Pierwszy wpis, uczucie spełnienia, radość i pełna MOTYWACJA!

WITAJCIE,

Nadszedł ten długo oczekiwany dzień, w którym mogę Państwa oficjalnie powitać jako czytelników mojego BLOGA KeepFITinstyle!

13

W życiu nie ma ani chwili do stracenia, odpowiedni czas jest TERAZ!

Nie należy odkładać w nieskończoność planów i marzeń  jakie snują się w naszych głowach. Przyglądaj się swoim marzeniom bardzo dokładnie, następnie zapamiętaj ich wyraźny obraz i każdego dnia działaj w kierunku ich spełnienia!

Szczerzę mówiąc, nie sądziłam, że odpalenie bloga, pierwszy dodany na nim wpis i cała otoczka wokół sprawią mi taką ogromną radość. Hmm, nie mogłoby być inaczej w końcu spełnia się jedno z moich marzeń :) Ciarki mnie przechodzą i dostaję gęsiej skórki, nawet w tym momencie, kiedy piszę post i nie do końca jeszcze wierzę, że się to dzieje. Czuję się w pełni zmotywowana i zmobilizowania do działania, bo projekt, nad którym pracowałam, który chciałam by ruszył jak najszybciej właśnie doczekał się swojego debiutu :) To wspaniałe uczucie, kiedy ciężka praca przynosi upragnione efekty końcowe.

Większość z Was kojarzy mnie z profilu, który prowadzę na Facebooku. Mam nadzieje, że dzięki poszerzeniu swojej działalności o bloga będę miała lepszą możliwość dzielenia się z Wami doświadczeniami związanymi z moją sportową, FIT codziennością.  Cieszę się szczególnie bardzo, że będę mogła zostawiać dłuższe wpisy, w praktyczniejszej formie, które mam nadzieję, będzie się Wam przyjemnie czytać.

2

 

Treść i tematyka bloga pozostają oczywiście bez zmian. Kontynuować będę pisanie o mojej sportowej codzienności, obcowaniu z treningami, przygodzie z  fitnessem i nieodzownie związanym nimi zdrowym trybem odżywiania.  Obiecuję, że nie zabraknie propozycji ćwiczeń, przepisów i porządnej dawki motywacji!

Pierwszy wpis chciałabym dedykować wszystkim tym, którzy ciężko pracują każdego dnia, by życie było fascynujące, radosne i w pełni spełnione dzięki PASJI, którą się kierują. Sama staram się tak żyć i chce, byśmy nieustannie, wytrwale szli w kierunku swoich celów. Jeśli ktoś zwątpi choć na chwilę, chce, by miał poczucie wsparcia i wiedział, że zaglądając tu, znajdzie inspirację do dalszego działania czy bezinteresownie przesłany UŚMIECH na poprawę humoru w gorszy dzień.

Jako, że głęboko wierzę w siłę pracy zespołowej, wyznaję zasadę „w kupie siła”, zachęcam Was bardzo serdecznie do czynnego działania na blogu! Wyrażajcie swoje opinie, zadawajcie pytania, dzielcie się swoimi doświadczeniami. KeepFITinstyle niezmiennie pozostaje otwarta i chce byśmy razem obcowali w temacie FIT stylu życia.

25

 

Pamiętajmy o tym, że nieważne jak ciężko będzie dość do upragnionego celu, liczy się to, jak bardzo chcemy go osiągnąć!

Nie ma barier nie do pokonania, kiedy idziemy wytrwale swoją drogą. Idź prosto, przed siebie. Granice jakie sobie stawiamy są jedynie wytworem naszej wyobraźni, siedzą w naszych głowach! Ty tu rządzisz! Każdy z nas wie, że wszystko jest w zasięgu naszych możliwości. Wystarczy wytyczyć sobie reguły, trzymać się swoich zasad i wartości, a na pewno osiągniemy sukces.

Dziś debiutuję ze swoim nowym projektem jakim jest blog, o który obiecuję sobie i Wam  dbać, by miło  było na niego zaglądać. Dam  z siebie wszystko, jak na każdym treningu, by odzwierciedlić w postach moją pasję i zarażać nią co raz więcej osób!

Powodzenia w spełnianiu marzeń! RAZEM DO GWIAZD! :)

Strona 6 z 6« Pierwsza...23456