Luty 2016

Produkty przyjazne sylwetce

Podanie 10 produktów, które będę sprzyjały szybszemu osiągnięciu wymarzonej sylwetki to trudna sprawa. To nie kwestia ich magicznego wpływu, ale naszego sposobu życia sprzyja procesowi odchudzania i dbania o ciało. Bardzo często słyszę to pytanie, „no to co ja mam jeść, by zrzucić zbędne kilogramy?” Jeśli mam być szczera to nie ma jednej, konkretnej odpowiedzi, ale na pewno warto zapamiętać, że to co ląduje na naszym talerzu ma ogromne znaczenie! Poniżej lista produktów, które będą pomocne w budowaniu wymarzonej formy.

Zimowa aura zazwyczaj nie zachęca do spacerów, biegania i innego typu aktywności, którym z upodobaniem oddajemy się w ciepłe, letnie dni. Jak na złość, w tym okresie wzmaga się także nasz apetyt, więc o dodatkowe kilogramy nietrudno. Kiedy jednak brakuje nam motywacji do regularnych ćwiczeń i czasu na przygotowywanie wieloskładnikowych potraw włączmy do diety kilka powszechnie znanych, ogólnodostępnych produktów, które pomogą nam schudnąć. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnego stresu, kiedy w końcu zapragniemy założyć latem swój ulubiony strój kąpielowy. Po jakie produkty warto sięgnąć? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie poniżej.

lavel-10-produktow

Kawa
Jeśli chcemy się odchudzić to nie musimy rezygnować z „małej czarnej”. A to dlatego, że kofeina bezsprzecznie posiada właściwości odchudzające. Pamiętajmy jednak o tym, że nie każdy rodzaj kawy działa na nasz organizm tak samo skutecznie. Przykładowo pijąc kawę rozpuszczalną czy zbożową nie osiągniemy takich widocznych rezultatów, jak racząc się świeżo zaparzonym naparem.
Cynamon
Zaledwie pół łyżeczki cynamonu dziennie pozwala skutecznie obniżyć poziomu cholesterolu i uregulować poziom cukru we krwi, co w naturalny sposób wpływa na ograniczenie apetytu. Ta informacja powinna ucieszyć w szczególności osoby, które mają skłonności do podjadania pomiędzy posiłkami. Spożywając cynamon oczyścimy nasz organizm i zrzucimy zbędne kilogramy. Jeśli perspektywa jedzenia samego cynamonu nie jest dla nas zbyt zachęcająca, dodajmy go do innych potraw, które nieco zniwelują intensywny aromat tej przyprawy. Cynamon idealnie nadaje się jako dodatek do kawy, herbaty, napojów mlecznych, a nawet mięsa przyspieszając metabolizm i usprawniając proces trawienia.
Jajka
Wbrew temu co się mówi, jajka mają duży potencjał odchudzający. Zawierają one dużo protein i dlatego zwiększają poziom energii oraz budują masę mięśniową naszego ciała. Zjadając jajka na śniadanie dostarczamy organizmowi dużej porcji białka, co wpływa realnie na ograniczenie ilości spożywanych kalorii w dalszej części dnia. Jajka jako stały element diety odchudzającej, dzięki zawartym w nich substancjom szybko spalą tkankę tłuszczową i zmniejszą uczucie głodu.
Jabłka
Są bogate w składniki odżywcze, a ponadto obniżają poziom cholesterolu. Dzięki temu, że zawierają wodę i błonnik pozwalają też zachować uczucie sytości na dłużej. Jedząc jabłka oczyszczamy nasz organizm, usprawniamy perystaltykę jelit i wzmacniamy nasz układ odpornościowy.
Owsianka
To jedna z najzdrowszych opcji śniadaniowych jeśli chodzi o odchudzanie, ponieważ jest niskokaloryczna i jednocześnie pozwala na długo zaspokoić głód. Owsianka jest bogata w błonnik i dlatego pomoże nam pozbyć się szkodliwych produktów przemiany materii, doda energii, ograniczy uczucie głodu. Owsianka jest też źródłem wielu cennych składników, które są ważne dla naszego organizmu takich jak żelazo czy magnez. Wzbogacona o orzechy, ziarna i inne dodatki jest nie tylko zdrowa, ale też smaczna i dlatego, z pewnością nie znudzi się zbyt szybko.
Migdały
Pomimo tego, że wszystkie gatunki orzechów są zdrowe i posiadają szereg cennych właściwości odżywczych to jednak migdały zajmują wśród nich pierwsze miejsce, jeśli chodzi o walkę z dodatkowymi kilogramami. Zjadając codziennie garść takich orzechów nie tylko wzbogacimy nasz organizm o witaminę E, magnez czy wapno, ale także znacznie szybciej zaspokoimy głód.
Jogurt grecki
To jeden z najbardziej przydatnych produktów w walce z nadwagą, do którego przekonuje się coraz więcej osób. W porównaniu z innymi rodzajami jogurtów, ten grecki zawiera prawie 2 razy więcej białka, a jak wspominaliśmy wyżej, białko jest pomocne w utrzymaniu sytości na dłużej. Oczywiście decydując się na zakup jogurtu warto sprawdzić wcześniej jego skład. Najlepszym wyborem są te niskokaloryczne i niesłodzone. Dodatkowym atutem jogurtu greckiego jest fakt, że można go wykorzystać na wiele różnych sposobów: zamiast śmietany czy mleka do płatków śniadaniowych, czy zamiast majonezu do sałatek. Zjadając jogurt grecki poprawimy trawienie oraz dostarczymy odpowiedniej ilości białka i tłuszczów ułatwiających wchłanianie witamin do organizmu.
Szpinak
O tym, że szpinak jest zdrowy wiedzą wszyscy. Okazuje się jednak, że jego spożywanie może być również skutecznym lekarstwem na nadwagę. Zjadając liście szpinaku spowolnimy proces trawienia, a dzięki temu nasz mózg przez dłuższy okres będzie odbierał sygnały mówiące o sytości. Roślina ta zawiera tylakoidy, które zmniejszają chęć podjadania niezdrowych przekąsek i znacząco zmniejsza utratę masy ciała. Jak wiadomo nie wszyscy lubią jeść szpinak, ale zawsze można spróbować pić koktajle z jego dodatkiem, które przyspieszą utratę zbędnych kilogramów.
Fasola
To jedno z najlepszych warzyw strączkowych, wpływających na spadek wagi. Zawiera dużo błonnika, który wypełnia żołądek, a my w efekcie czujemy się najedzeni znacznie dłużej. Jak się okazuje fasola dostarcza organizmowi wiele witamin, a przy tym zawiera więcej białka niż mięso. Poza tym fasola nie zawiera cholesterolu, pomaga nam też utrzymać odpowiedni poziom cukru we krwi. Fasolę można dodawać do zup czy sałatek, a jeśli chcemy zwiększyć jej właściwości odchudzające to podajmy ją w połączeniu z takimi przyprawami jak chili czy imbir.
Grejpfrut
Nie od dziś wiadomo, że grejpfruty korzystnie wpływają na nasze zdrowie, są źródłem witaminy C i beta-karotenu, przez co wzmacniają naszą odporność. Są to w dodatku owoce niskokaloryczne, które przyspieszają przemianę materii, ułatwiają spalanie tłuszczów i oczyszczają nasz organizm. Jako że obniżają poziom glukozy we krwi są wskazane dla cukrzyków. Grejpfruty są też bogate w błonnik, który zmniejsza apetyt. Warto pamiętać o tym, by nie pozbawiać grejpfruta błon, w których znajduje się najwięcej wartości odżywczych.

Małymi kroczkami, ale do przodu.
Właściwe odżywianie, podobnie jak regularny trening to skuteczny sposób na utrzymanie swoje wagi w normie. Jednak diametralnej zmiany z dnia na dzień trudno dokonać. Warto więc na początek sięgnąć po naturalne, ogólnodostępne produkty, które przyspieszają przemianę materii, jednocześnie dostarczając naszemu organizmowi wielu cennych składników odżywczych. Włączając do swojej diety tych zaledwie kilka sprawdzonych produktów, przeglądając się za miesiąc, dwa lub trzy w lustrze w swoim ulubionym stroju kąpielowym nie poczujemy dyskomfortu. Oczywiście, żeby móc cieszyć się z rezultatów trzeba wiedzieć w jakim otoczeniu podawać te produkty. Jeśli lubimy do kawy dodawać dużą ilość mleka i cukru czy z upodobaniem zajadamy fasolę, obok której na talerzu gości tłuste mięso to nie dziwmy się temu, że efekty będą wręcz przeciwne.

Składaniec z dżemem i kremem

image

Wiecie, że gotowanie to nieodłączny element mojego życia, ale z racji tego, że jestem aktywną musi przebiegać bardzo sprawnie ?
Dziś kolejny przepis z tej serii. Kiedy nie mogę czekać na upieczenie się ciasta, a widok omleta zwyczajnie mnie nie ucieszy wykonuje poniższy przepis.

Jest to propozycja posiłku węglowodanowego dlatego polecam wpasować ją okołotreningowo w ciągu dnia. Z własnego doświadczenia powiem, że po dobrze wykonanym treningu składaniec smakował mi najbardziej.

Potrzebne:

3 jajka

2 łyżki mąki gryczanej

1 łyżka mąki kokosowej

1/3 szklanki wody

stewia

5 łyżek kaszy jaglanej

1 banan

2 łyżki dobrej jakości dżemu, polecam te.

image

Wykonanie:

1. 2 całe jajka i 1 białko jajka rozbij, dodaj wodę i stewię. Wymieszaj.

2. Mąki przesiej, połącz z płynnymi składnikami. Wymieszaj na postać naleśnikowego ciasta.

3. Na odrobinie oleju kokosowego usmaż z masy dwa naleśniki (będą grubsze niż tradycyjne). Jeden gładki, a do drugiego podczas smażenia wetknij pokrojone plasterki banana.

4. Krem: kaszę jaglaną ugotuj, ostudź. Dodaj do niej surowe żółtko jaja, 1/2 banana. Zblenduj na gładką masę.

5. Spodni placek posmaruj kremem, połóż na nim drugi placek i posmaruj go dżemem.

10 porad jak rzucić CUKIER!

image

Temat na post przyszedł mi do głowy po tym jak kolejny raz zobaczyłam ilustracje z zawartością cukru w produktach i napojach. Stale jesteśmy na diecie, każdego dnia w lustrze dostrzegamy niedoskonałości. Na golonkę patrzymy jak na zło, po którym nie wejdziemy w spodnie, ale malutki batonik „się spali się na treningu”. Czy tak to działa? Nie! Cukier to główny mąciciel w naszym sposobie odżywiania, podnijając się i spadając w nieregularny sposób, zbyt często i w połączeniu z innymi stresorami powoduje, że cały organizm staje na głowie, by ten proces okiełznać. Dlatego zachęcam, by przyjrzeć się zasadom, które mają na celu podpowiedzieć nam jak ograniczyć spożywanie cukru na co dzień.

1. ŚWIADOMOŚĆ

Pierwsza i chyba najbardziej istotna kwestia tego posta. Świadomy człowiek to zaangażowany człowiek i chętny na zmiany. Jak mam Was uświadomić, że cukier to zło? Mnie wystarczy spojrzeć na ilustracje poniżej, które są przerażające. Kiedy widzę ładnie opakowany produkt nie jestem świadoma do końca co jest w środku, ale kiedy postawi się obok naoczną liczbę kostek cukru – dziękuję, odstawiam, bo mdli na sam widok.

Może trzeba otworzyć kuchenną szafkę, spojrzeć na to co mamy i powiedzieć samemu sobie: TAK, zjadam go za dużo. TAK, wiem czym jest i TAK, wiem czym grozi jego nadużywanie.

image

2. NIE MAM W DOMU – NIE SIĘGAM

Zasada prosta. Nielubiana w trakcie kryzysu, ale skuteczna jak diabli. Nie masz produktu w domu więc po niego nie sięgniesz. Teraz pojawią się głosy, że co za problem iść kupić. No żaden. Ale w drodze zadaj sobie pytanie: czy na prawdę muszę? W jakim celu?

Aha i jeszcze takie zdanie ode mnie do zapamiętania jako motywacja: 10 sekund przyjemności przeżuwania i całe życie idzie w tyłek.

3. CZAS

Jak wszystko w życiu tak i walka z cukrem wymaga czasu. Ja jestem zwolennikiem odstawienia tego co szkodzi od razu, ale są osoby, które przechodzą ten proces stopniowo. Około 2 tygodni potrzeba, by organizm zaczął przyzwyczajać się do nowej sytuacji. Dlatego też to one są kluczowe. Zbuduj świadomy nawyk, który z czasem wpisz się w Twój sposób życia. Jednak pamiętaj, NIE OSZUKUJ, BO ROBISZ TO DLA SIEBIE, nie popuszczaj sobie. Te najbardziej szkodliwe produkty wyrzuć JUŻ DZIŚ!

4. TO NIE NAGRODA

Nagradzanie siebie słodyczami? To przereklamowane! Czy nie lepiej nagrodzić się zdrowiem i dobrym samopoczuciem? Słodki smak traktujemy jako coś przyjemnego. Zgadzam się z tym. Nie zaprzeczycie jednak, że słodki smak nie musi być rafinowanym białym cukrem? Cały tydzień ciężko trenujemy, dbamy o to co jemy, a na koniec tygodnia „nagradzamy się” wielką paczką ciasteczek, czekoladą od płynnej po ta w tabliczce. Efekt dzień po – to dopiero nagroda, kiedy nasz organizm dostanie turbo strzał z takiej ilości cukru. Zatrzymanie wody, obrzęki, ociężałość. Nie warte grzechu!

5. PIJ WODĘ

To źródło życia. Woda oczyszcza organizm, daje uczucie sytości i co ważne, często stan lekkiego odwodnienia mylimy z popularnym „małym głodem. Jeśli masz dobrze zbilansowaną dietę nie ma w niej miejsca na regularne małe głody. Dodaj plaster cytryny, przy okazji zakwasisz żołądek, co pomocne będzie w trawieniu. Więcej o tym przeczytasz TU.

blondy11

6. DIETA BOGATA W ZDROWE TŁUSZCZE

Jogurt, płatki, owoce, brzmi nieźle, ale kiedy spojrzymy na skład (tak, patrzmy na nie!) to okazuje się, że cukier zagryzamy cukrem, a na koniec zapijemy to cukrem. Słodko…nie dla naszego mózgu, hormonów i jelit. Szczególnie rano, kiedy kortyzol po przebudzeniu jest wysoki doładowanie takim cukrowym śniadaniem to zabójstwo. Insulina winduje w górę, otwieramy oczy na godzinę, a półtorej jesteśmy senni jak bobasy. I włącza się serching za maszyną z batonikami i KAWĄ! To brak dobrych, sycących tłuszczy powoduje nadmierną ochotę na słodkie! Unikamy tłuszczu, „bo tuczy”, ale nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to mit. Nieprawidłowe działanie insuliny, wysoki kortyzol powodują gromadzenie się tkanki tłuszczowej. Kiedy nie jesteśmy odpowiednio odżywieni, a poziom insuliny we krwi skacze jak na trampolinie to automat sam się domaga szybkiego doładowania mocy, by stale podbijać  energię do działania.

P.S Tak, podbija do pewnego momentu, później się kończy. Najczęściej insulinoopornością.

image

7. AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA

Działa wspaniale na podbicie hormonu szczęścia i okiełznanie insuliny, której jak pisałam wyżej, niestabilność jest głównym powodem dodatkowych cm w pasie. Postaw na sport.

Moja rada, w chwili gdy wariujesz z potrzeby zjedzenia czegoś słodkiego rzuć się na ziemię, zrób 15 pompek, później 15 przysiadów i znowu 15 pompek. Napij się wody i wróć do roboty. Stale jest tyle do zrobienia!

IMG_4145

8. MÓW O TYM i ANGAŻUJ LUDZI W KOŁO

No jasne, mnie też początkowo mają za świra w polu odżywiania, ale prędzej czy później dostaje wiadomości z zapytaniem o odżywianie i plan diety od wielu znajomych i przyjaciół. Przychodzi moment „bum” kiedy nasze młodzieńcze możliwości do wciągania wszystkiego co popadnie się kończą…

Osoby uzależnione często głośno mówią o swoim problemie i to pomaga im w przetrwaniu pokusy ze strony innych. Może to zadziała i z cukrem? Wystarczy głośno powiedzieć w kawiarni: DZIĘKUJĘ, ja NIE SŁODZĘ!

9. ZDROWY ZAMIENNIK – DIY

Zamienniki cukru to temat na osobny post i taki obiecuję. To, co chciałabym dziś podkreślić to fakt, że jeśli mamy ochotę na coś słodkiego zróbmy to sami! To bardzo normalne, że mamy ochotę na coś dobrego, kawałek ciasta w niedzielę czy słodką babeczkę do kawy w przerwie w pracy. Jesteś tym co jesz, nie musisz być przeładowany środkami E i cukrem. Wykonanie przepisów na zdrowy słodycz to przyjemność dla Ciebie, ZDROWY wybór i na prawdę nie kosztuje ani dużo pieniędzy ani czasu. Zostawiam Wam pomysły regularnie! Ja też pracuję, studiuję i mam czasem ochotę na coś słodkiego :)

image

Lody (zajrzyj po przepis), ciasteczka śniadaniowe (może te?), babeczki bez cukru (zajzyjcie po przepis na czekoladowe)

10. PAMIĘTAJ O KORZYŚCIACH – MOTYWUJĄ!

Może ten film, pokazujący paskudny wpływ cukru na nasze zdrowie będzie dla Was motywacją.

OBEJRZYJ FILM

Ja na lodówce mam kartkę z napisem „zanim sięgniesz pomyśl dwa razy”. Może wydawać się to infantylne, ale nie mam problemu z odmówieniem sobie słodkiej, niezdrowej przekąski. Jeśli na prawdę ślinię się jak buldog i już mam ochotę powiedzieć „cholera, zjem i tak się spali na treningu” sięgam po 2 żółtka, ksylitol lib stewię i ubijam pyszną piankę kogielmogiel. Nie tłumaczmy się, że raz można. Tu nie chodzi o spalenie kalorii tylko o ZDROWIE, które ma nam służyć na co dzień bez kłopotów!

Impuls – działanie, a moja kartka motywator jest czymś pomiędzy tymi dwoma, co uniemożliwia im bezpośredni kontakt. Czasem na prawdę bardzo prozaiczny, nasz własny, banalny sposób może zdziałać o wiele więcej korzyści niż wizyta u terapeuty.

image

WSZYSTKO ZALEŻY OD NASZYCH CHĘCI!

KAŻDY Z NAS MA W SOBIE SIŁĘ, BY SIĘ PRZEŁAMAĆ!

Więc…BIERZ SIĘ ZA SIEBIE!

Kasza jaglana + kokos

image

Piękna pogoda do biegania, więc nie ma na co czekać. Wstałam wcześniej, rozpisałam jeden plan żywieniowy, zjadłam jaglankę z części ugotowanej kaszy i już miałam wychodzić kiedy obudził się mój treningowy towarzysz ? We dwoje biega się raźniej. Zaistniała więc potrzeba na szybkie, lekkie śniadanie dla Wojtka i tak powstały dzisiejsze placuchy ?

Potrzebne:

50g kaszy jaglanej

1 jajko + 1 białko jaja (żółtko zostawiłam na koktajl po treningu)

ociupinka stewii

1 łyżka mąki kokosowej

1 łyżeczka oleju kokosowego

dowolne owoce na wierzch

image

Wykonanie:

1. Ugotowaną kasze jaglaną ostudzić. Dodać do niej rozbite jajka, mąkę kokosową.

2. Całość wymieszać na gęstą masę. Przyprawić stewią do smaku.

3. Olej kokosowy rozpuścić na patelni. Łyżką formować placuszki i smażyć z obu stron do zarumienienia.

4. Na wierzchu ułożyć ulubione owoce i to co polecam najbardziej: KREM KOKOSOWY! Jest obłędny! Ma chałwowy posmak, a użyć można go nie tylko do słodkich śniadań, ale także do się, sosów i mięs ? Znajdziecie go tu: krem kokosowy.

Krótka rozprawa o miłości

image

Kochać czy trenować, oto jest pytanie?

Czy można dzielić trenowanie z miłością i nazwać tę relację udaną? Bardzo ciężki temat jeśli chodzi o zawodowych sportowców, ale uwierzcie, że z zapalonymi w sporcie amatorami też nie jest lekko. W naszym przypadku tyczy się to obojga. Ja nie wyobrażam sobie dnia bez treningu, a moja walentynka (rano zgodził się nią zostać) nie dość, że stale zapracowania to jeszcze rządna wyzwań sportowych.

14 lutego, ma swoich zwolenników, przeciwników i neutrali. Ja się nie grupuję, JA KOCHAM! Chciałabym dzisiejszym wpisem pokazać Wam trochę naszej miłości, głównie tej do sportu, ale napomknę też o tym, co za kulisami. Dopóki nie trafiłam na TEGO faceta nie sądziłam, że jest tyle możliwości czerpania motywacji ze wspólnej pasji, a mimo napiętego grafiku kochania z podwójną siłą. Szczęśliwie zakochani trenują podwójnie mocno!

Dlaczego biegamy? Wojtek dostał długie nogi od Pana Boga więc grzech byłoby nie wykorzystać, a dlaczego ja biegam? Mówiąc żartem, bo nie mam wyjścia jeśli chce z nim spędzić trochę czasu. A tak serio, bo pokochałam tę aktywność dzięki świadomemu trenowaniu pod jego okiem. Wojtek pracuje w Sklepie Biegacza, tam się poznaliśmy, kiedy ja zaczęłam pracę w dziale fitnessowym marki. Od treningu do treningu, od szkolenia do szkolenia i tak już zostało. Żeby nie było, NABIEGAŁ się za mną :)

– „Kochanie, ale ja wyjdę, kiedy Ty już będziesz spała.”

– „A będę spała, kiedy Ty będziesz biegał w nocy po lesie!”

Bieganie, czołówka, buty biegowe, rower, pompka, bojka, okulary, skarpety, buffy i…za mała szafa! Wypady z qmplami w las, góry, dłuższe wybiegania w weekend, basen jeszcze przed poranną kawą, a na dobranoc opowieści o przygodach klientów BIEGACZY! Dobry Panie…ja to znoszę? Z największą przyjemnością! Uwielbiam to do szaleństwa! Tylko, czasem chciałabym powiedzieć, że wzięłam dziś dychę na bicka! ?

I nie myślcie sobie, że to tak krucho wygląda, bo…podczas jego nocnego biegania ja odpoczywam od opowieści, na basen człapię się za nim z workiem przekąsek, żeby mi przypadkiem przez godzinę nie umarł. Wyjazd w góry z qmplami? Może na kawalerski :P nadeszła era mojego szusowania między kamieniami. A jeśli chodzi o sprzęt biegowy. Wojtuś, kochanie, mam nadzieję, że w komentarzu powiesz, kto zagiął doradców w niejednym sklepie!?

Duma. Tego słowa nie będę rozwijać w całym akapicie. Spójrzcie na zdjęcie. Kiedy przepycham się w tłumie, by zobaczyć go na trasie! Wojtek, obiecuję, że już więcej na nią nie wbiegnę jak w zeszłym roku w Gdyni.

Rywalizacja? Prędzej spinka o skarpetki przed wyjściem na trening choć dzieli nas różnica 10 rozmiarów. On wie, że jest najsilniejszym osobnikiem spośród gatunku, bo rasowa samica wybiera tylko samca alfa!

Coś poza tym. Czasem pogadamy o pogodzie, ale raczej w kontekście wyjścia na trening. Zakup garnitura i sukienki na wesele robimy w max 30min, bo później trzeba się wyrobic z treningiem! Dobry Panie, jak to piszę przechodzą mnie dreszcze! Jaaaak ja to KOCHAM! Jak ja to nieziemsko KOCHAM! I choć w towarzystwie pierwsze pytanie to zawsze: „no jak tam Wasza forma?” to nie oddam tego za nic w świecie. Łatka przyklejona! :)

Powiem Wam, że lekko ze mną nie ma. On kocha dobre jedzenie, pantofle i koszule zakładałby nawet na zawody biegowe. Ja…wyciągam z szafy wszystkie jego wielkie koszulki i najluźniejsze  bluzy. Dres total, FIT in style! 1:0 dla mnie, bo i tak na miłe zakończenie dnia usłyszę: „Pięęęęęęknaaaa MOJA!”

IMG_5789

Kochać, jak to łatwo powiedzieć. Mówić, jak najczęściej,  ale też POKAZYWAĆ! Docierać się i starać! Wszystko da się pogodzić, jeśli są ku temu powody. Jeśli powodem numer jeden jest MIŁOŚĆ to czy może być inaczej niż NAJLEPIEJ?!

Przepraszam, wybaczcie mi i zarazem życzcie szczęścia. Muszę to napisać! To jest moja ulubiona FIT para! <3

Daktylowy napar biegaczy

image

Pogoda w Szklarskiej Porębie zmienna. Trenujemy bez wymówek niezależnie od tego, co dzieje się na zewnątrz. Każdą minutę chcemy wykorzystać na maksa w naszym polskim „alpejskim” klimacie ?Po przyjeździe przywitała nas jesień, kolejnego dnia obudziliśmy się w zimowej krainie. Jak zwykle nie sprzyja to ubieraniu się i rozbieraniu podczas treningów i wyjść w góry, ale za to sprzyja złapaniu przeziębienia. Dlatego po powrocie do domu zjadamy solidny, zdrowy posiłek i wypijamy rozgrzewający, dodający energii napój.

Mój ulubiony napar biegaczy, który po raz pierwszy miałam przyjemność wypić z samym Scottam Jurkiem ?

 image

Potrzebne:

– 3 daktyle

– plaster pomarańczy

– sok z 1/2 cytryny

Wykonanie:

 Plaster pomarańczy, wyciśnięty sok z cytryny i daktyle umieścić w szklance. Zagotować wrzątek i odstwić na 4min. Zalać nim owoce, odstawić na chilę, by smaki zdążyły się z nich wydobyć.

P.S zostawcie sobie miękkie daktyle na sam koniec! Idealna nagroda za dobrze wykonany trening ?

Dzień naleśnika

image

Z okazji dnia naleśnika zostawiam Wam słodki przepis mojego dzisiejszego śniadania. Są to mini naleśniczki, które urozmaicicie swoim własnymi pomysłami. Ja wybrałam krem czekoladowy i cynamonowy z awokado.

Potrzebne:

5 całych jaj

4 łyżki mąki kokosowej

2 łyżki mąki gryczanej

1/2 szklanki wody (ja pomieszałem z odrobiną mleka kokosowego)

odrobina stewii

1 łyżka oleju kokosowego

Wykonanie:

1. Jajka ubić, dodać płynne składniki. Wynieszać.

2. Mąkę, słodzik przesiać i połączyć z płynnymi składnikami.

3. Smażyć z obu stron na oleju kokosowym.

image

Krem czekoladowy: 1/2 awokado + 1 czubata łyżka naturalnego kakao + 1 łyżeczka miodu. Wszystko zblendować na gładką masę.

Krem cynamonowy: 1/2 awokado + 1 łyżeczka cynamonu + 1 łyżeczka miodu. Wszystko zblendować na gładką masę.

Słodkiego dnia!

Przepis na TORT

12661837_650030821788758_5064723305163623751_n

Przy tłustym czwartku mogę wrzucać przepis na takie pyszności. Nie zjem dziś pączka, ale nie odmówię sobie kawałka tortu po treningu. Proszę przepisu nie nadużywać. Choć nie jestem fanem „specjalnych okazji”, zdecydowanie wolę żyć chwilą, to jednak w tym przypadku fajnie jest pocieszyć wzrok i podniebienie taką słodkością od czasu do czasu. Wrzucam przepis.

Potrzebne:

2/3 szklanki mąki gryczanej (200ml)

1/3 szklanki mąki ziemniaczanej

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

4 jajka

1 łyżka masła klarowanego

70g kaszy jaglanej

2 banany

3 łyżki oleju kokosowego

4 łyżki ciemnego kakao

2 łyżeczki stewii

woda z cytryną (1 cytryna połączona z 4 łyżkami wody)

* do dekoracji ulubiony owoc i bakalie, u mnie kiwi i wiórki kokosowe.

Wykonanie:

1. Biszkopt:

– Mąkę przesiać do miski. Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę. Cały czas mieszając na niskich obrotach dodaj stewię, pojedynczo żółtka, a następnie mieszankę mąk z proszkiem do pieczenia. Masę przelewamy do formy (posmaruj ją lekko olejem kokosowym lub wyłóż papierem) i pieczemy około 40min w 180 st. (sprawdzajcie patyczkiem czy ciasto jest już suche w środku). Przed rozkrojeniem na dwie części ostudź biszkopt.

2. Krem:

– Kaszę jaglaną ugotować i odstawić do wystygnięcia. Rozgnieść banany, połączyć z wystudzoną kaszą jaglaną i zblendować na postać kremu. Dodać masło klarowane i ponownie wymieszać całość na gładki krem.

3. Czekolada

– Olej kokosowy wrzucić do garnuszka i roztopić. Powoli dodawać kakao i stewię, mieszać. Kiedy zacznie się gotować wyłączyć kuchenkę.

4. Przekładanie:

– Na spód kładziemy pierwszą część biszkoptu, nasączamy ją po całości wodą z cytryną. Smarujemy kremem (ja dodałam przed tym cieniutką warstwę śliwkowych powideł babci). Można w tym momencie ułożyć warstwę owoców jeśli macie ochotę. Nakładamy drugi, nasączony wodą z cytryną biszkopt, na górę.

Na wierzchu polewamy tort płynną czekoladą (przed samym polaniem można ją lekko podgrzać, by była bardziej płynna). Nożem rozprowadzamy równomiernie czekoladę po bokach. Ozdobienie góry tortu to już Wasza inwencja twórca.

Powodzenia!