image

Temat na post przyszedł mi do głowy po tym jak kolejny raz zobaczyłam ilustracje z zawartością cukru w produktach i napojach. Stale jesteśmy na diecie, każdego dnia w lustrze dostrzegamy niedoskonałości. Na golonkę patrzymy jak na zło, po którym nie wejdziemy w spodnie, ale malutki batonik „się spali się na treningu”. Czy tak to działa? Nie! Cukier to główny mąciciel w naszym sposobie odżywiania, podnijając się i spadając w nieregularny sposób, zbyt często i w połączeniu z innymi stresorami powoduje, że cały organizm staje na głowie, by ten proces okiełznać. Dlatego zachęcam, by przyjrzeć się zasadom, które mają na celu podpowiedzieć nam jak ograniczyć spożywanie cukru na co dzień.

1. ŚWIADOMOŚĆ

Pierwsza i chyba najbardziej istotna kwestia tego posta. Świadomy człowiek to zaangażowany człowiek i chętny na zmiany. Jak mam Was uświadomić, że cukier to zło? Mnie wystarczy spojrzeć na ilustracje poniżej, które są przerażające. Kiedy widzę ładnie opakowany produkt nie jestem świadoma do końca co jest w środku, ale kiedy postawi się obok naoczną liczbę kostek cukru – dziękuję, odstawiam, bo mdli na sam widok.

Może trzeba otworzyć kuchenną szafkę, spojrzeć na to co mamy i powiedzieć samemu sobie: TAK, zjadam go za dużo. TAK, wiem czym jest i TAK, wiem czym grozi jego nadużywanie.

image

2. NIE MAM W DOMU – NIE SIĘGAM

Zasada prosta. Nielubiana w trakcie kryzysu, ale skuteczna jak diabli. Nie masz produktu w domu więc po niego nie sięgniesz. Teraz pojawią się głosy, że co za problem iść kupić. No żaden. Ale w drodze zadaj sobie pytanie: czy na prawdę muszę? W jakim celu?

Aha i jeszcze takie zdanie ode mnie do zapamiętania jako motywacja: 10 sekund przyjemności przeżuwania i całe życie idzie w tyłek.

3. CZAS

Jak wszystko w życiu tak i walka z cukrem wymaga czasu. Ja jestem zwolennikiem odstawienia tego co szkodzi od razu, ale są osoby, które przechodzą ten proces stopniowo. Około 2 tygodni potrzeba, by organizm zaczął przyzwyczajać się do nowej sytuacji. Dlatego też to one są kluczowe. Zbuduj świadomy nawyk, który z czasem wpisz się w Twój sposób życia. Jednak pamiętaj, NIE OSZUKUJ, BO ROBISZ TO DLA SIEBIE, nie popuszczaj sobie. Te najbardziej szkodliwe produkty wyrzuć JUŻ DZIŚ!

4. TO NIE NAGRODA

Nagradzanie siebie słodyczami? To przereklamowane! Czy nie lepiej nagrodzić się zdrowiem i dobrym samopoczuciem? Słodki smak traktujemy jako coś przyjemnego. Zgadzam się z tym. Nie zaprzeczycie jednak, że słodki smak nie musi być rafinowanym białym cukrem? Cały tydzień ciężko trenujemy, dbamy o to co jemy, a na koniec tygodnia „nagradzamy się” wielką paczką ciasteczek, czekoladą od płynnej po ta w tabliczce. Efekt dzień po – to dopiero nagroda, kiedy nasz organizm dostanie turbo strzał z takiej ilości cukru. Zatrzymanie wody, obrzęki, ociężałość. Nie warte grzechu!

5. PIJ WODĘ

To źródło życia. Woda oczyszcza organizm, daje uczucie sytości i co ważne, często stan lekkiego odwodnienia mylimy z popularnym „małym głodem. Jeśli masz dobrze zbilansowaną dietę nie ma w niej miejsca na regularne małe głody. Dodaj plaster cytryny, przy okazji zakwasisz żołądek, co pomocne będzie w trawieniu. Więcej o tym przeczytasz TU.

blondy11

6. DIETA BOGATA W ZDROWE TŁUSZCZE

Jogurt, płatki, owoce, brzmi nieźle, ale kiedy spojrzymy na skład (tak, patrzmy na nie!) to okazuje się, że cukier zagryzamy cukrem, a na koniec zapijemy to cukrem. Słodko…nie dla naszego mózgu, hormonów i jelit. Szczególnie rano, kiedy kortyzol po przebudzeniu jest wysoki doładowanie takim cukrowym śniadaniem to zabójstwo. Insulina winduje w górę, otwieramy oczy na godzinę, a półtorej jesteśmy senni jak bobasy. I włącza się serching za maszyną z batonikami i KAWĄ! To brak dobrych, sycących tłuszczy powoduje nadmierną ochotę na słodkie! Unikamy tłuszczu, „bo tuczy”, ale nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to mit. Nieprawidłowe działanie insuliny, wysoki kortyzol powodują gromadzenie się tkanki tłuszczowej. Kiedy nie jesteśmy odpowiednio odżywieni, a poziom insuliny we krwi skacze jak na trampolinie to automat sam się domaga szybkiego doładowania mocy, by stale podbijać  energię do działania.

P.S Tak, podbija do pewnego momentu, później się kończy. Najczęściej insulinoopornością.

image

7. AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA

Działa wspaniale na podbicie hormonu szczęścia i okiełznanie insuliny, której jak pisałam wyżej, niestabilność jest głównym powodem dodatkowych cm w pasie. Postaw na sport.

Moja rada, w chwili gdy wariujesz z potrzeby zjedzenia czegoś słodkiego rzuć się na ziemię, zrób 15 pompek, później 15 przysiadów i znowu 15 pompek. Napij się wody i wróć do roboty. Stale jest tyle do zrobienia!

IMG_4145

8. MÓW O TYM i ANGAŻUJ LUDZI W KOŁO

No jasne, mnie też początkowo mają za świra w polu odżywiania, ale prędzej czy później dostaje wiadomości z zapytaniem o odżywianie i plan diety od wielu znajomych i przyjaciół. Przychodzi moment „bum” kiedy nasze młodzieńcze możliwości do wciągania wszystkiego co popadnie się kończą…

Osoby uzależnione często głośno mówią o swoim problemie i to pomaga im w przetrwaniu pokusy ze strony innych. Może to zadziała i z cukrem? Wystarczy głośno powiedzieć w kawiarni: DZIĘKUJĘ, ja NIE SŁODZĘ!

9. ZDROWY ZAMIENNIK – DIY

Zamienniki cukru to temat na osobny post i taki obiecuję. To, co chciałabym dziś podkreślić to fakt, że jeśli mamy ochotę na coś słodkiego zróbmy to sami! To bardzo normalne, że mamy ochotę na coś dobrego, kawałek ciasta w niedzielę czy słodką babeczkę do kawy w przerwie w pracy. Jesteś tym co jesz, nie musisz być przeładowany środkami E i cukrem. Wykonanie przepisów na zdrowy słodycz to przyjemność dla Ciebie, ZDROWY wybór i na prawdę nie kosztuje ani dużo pieniędzy ani czasu. Zostawiam Wam pomysły regularnie! Ja też pracuję, studiuję i mam czasem ochotę na coś słodkiego :)

image

Lody (zajrzyj po przepis), ciasteczka śniadaniowe (może te?), babeczki bez cukru (zajzyjcie po przepis na czekoladowe)

10. PAMIĘTAJ O KORZYŚCIACH – MOTYWUJĄ!

Może ten film, pokazujący paskudny wpływ cukru na nasze zdrowie będzie dla Was motywacją.

OBEJRZYJ FILM

Ja na lodówce mam kartkę z napisem „zanim sięgniesz pomyśl dwa razy”. Może wydawać się to infantylne, ale nie mam problemu z odmówieniem sobie słodkiej, niezdrowej przekąski. Jeśli na prawdę ślinię się jak buldog i już mam ochotę powiedzieć „cholera, zjem i tak się spali na treningu” sięgam po 2 żółtka, ksylitol lib stewię i ubijam pyszną piankę kogielmogiel. Nie tłumaczmy się, że raz można. Tu nie chodzi o spalenie kalorii tylko o ZDROWIE, które ma nam służyć na co dzień bez kłopotów!

Impuls – działanie, a moja kartka motywator jest czymś pomiędzy tymi dwoma, co uniemożliwia im bezpośredni kontakt. Czasem na prawdę bardzo prozaiczny, nasz własny, banalny sposób może zdziałać o wiele więcej korzyści niż wizyta u terapeuty.

image

WSZYSTKO ZALEŻY OD NASZYCH CHĘCI!

KAŻDY Z NAS MA W SOBIE SIŁĘ, BY SIĘ PRZEŁAMAĆ!

Więc…BIERZ SIĘ ZA SIEBIE!